Nowy numer 39/2020 Archiwum

Życie z odzysku

Oklaski i ogólna radość. Co ich tak ucieszyło? Jedna z podopiecznych przyszła trzeźwa.

Krzysztof Derewecki, członek Wspólnoty Dobrego Pasterza, nie ukrywa radości, ale studzi zbytni entuzjazm. – Ja z nią o leczeniu z alkoholizmu rozmawiam od 20 lat. Dlaczego jeszcze się nie poddałem? Jezus poszedł na krzyż także za nią, więc ja nie mogę oceniać i wykluczać. Robię to, do czego jestem powołany – mówi.

Wołanie o nadzieję

Wspólnota Dobrego Pasterza formalnie powstała w 1992 roku, ale sam Punkt Misyjny zaczął działać dwa lata wcześniej. Od początku wspólnota była związana z posługą ojców oblatów. Obecnie liczy 11 członków, objętych opieką duszpasterską o. Sławomira Stawickiego OMI i o. Andrzeja Kordka OMI. – To działanie jest wpisane w oblacki charyzmat. Jesteśmy posłani do najbardziej opuszczonych – wyjaśnia o. Sławek. – Lubię bardzo to zdanie o osobach, „których życie woła o nadzieję”. Sądzę, że tak właśnie staramy się działać – dodaje Krzysztof.

Punkt działa w poniedziałki, wtorki i czwartki. – Czasem jest tak, że pierwsi podopieczni już czekają w bramie, zanim zdążę otworzyć drzwi – śmieje się Katarzyna Jączyńska i wyjaśnia rytm, wokół którego toczy się życie wspólnoty. W poniedziałki są „Spotkania z życiem”, które prowadzi Ewa. – Ona ma taki dar ewangelizacji. Udało jej się nawet nakłonić naszych podopiecznych do tego, by wystąpili ze scenką w czasie czuwania w jeden z pierwszych piątków u ojców oblatów. Wystawili wtedy ścięcie Jana Chrzciciela, czyli fragment Ewangelii na ten dzień – wyjaśnia Kasia. – Kilku mężczyzn przyznało nam później, że znali ten kościół, bo pod nim żebrali. Jednak dopiero czuwanie i aktorski udział w scence sprawiły, że weszli do środka – mówi Krzysztof.

Wtorek to dzień oblackich dyżurów. Jest adoracja, wspólne oglądanie filmów, np. o tajemnicy Eucharystii. Zdarzają się spowiedzi, takie z całego życia lub po kilku dekadach. – Jesteśmy na nie dobrze przygotowani, niech pani spojrzy, jaki mamy konfesjonał – mówi o. Sławek i szerokim gestem zaprasza do… przytulnego pokoju z wygodnymi fotelami.

Natomiast czwartki to wieczory Dobrej Nowiny i wspólne wyjście na Zupę w Kato, którą zapoczątkowało kilka osób ze wspólnoty wespół z wolontariuszami, którzy szukali formy wychodzenia do ubogich. – Od jakiegoś czasu jako Punkt Misyjny angażujemy się w Zupę jeszcze bardziej, bo wszystkie napoje ciepłe, czyli kawa i herbata, są przygotowywane u nas – mówi Kasia.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama