Nowy numer 13/2020 Archiwum

Zwyczajne babki

– One są takie jak my – wykrzykują zdumione kobiety, słuchając o swoich rówieśniczkach... sprzed kilku tysięcy lat.

Na środku sali przy parafii św. Antoniego w Rybniku stoi ogromny stół. Na nim ananas, granaty, mandarynki, banany... Kawałek rajskiego lata w środku burej zimy. Przy stołach gromadzą się kobiety – wiele z nich ma na sobie piękne suknie i złote dodatki. Impreza karnawałowa? Nie. Spotkanie... biblijne. Sprawczynią całego zamieszania jest s. Jolanta Gołkowska ze Zgromadzenia Misyjnego Służebnic Ducha Świętego, która od dawna chciała podzielić się z kobietami swoją teologiczną wiedzą. Pewnego dnia w jej ręce wpadła książka Marii Miduch „Kobiety, które kochał Bóg”. Zainspirowana lekturą zaczęła pracować nad spotkaniami, które zatytułowała „Kobiety w Biblii”.

Wąż i kołyska

Pierwszy cykl spotkań odbywał się przed rokiem w parafii Królowej Apostołów w Rybniku. Było kameralnie, wręcz rodzinnie – uczestniczyło w nich około 10 osób. Potem pojawiła się propozycja, aby podobne spotkania zorganizować przy rybnickiej bazylice. Do akcji wkroczyły – a jakże! – kobiety ze wspólnoty KANA. Siostra zadbała o treść, a one zatroszczyły się o oprawę. I tak kiedy bohaterką była Ewa, do sali zawitał... wąż wijący się pomiędzy jabłkami.

W kolejnych miesiącach uczestniczki spotkania witały namiot i dziecięce kołyski, a siostra Jolanta opowiadała o Sarze i Hagar. Ostatnie spotkanie miało królewską oprawę – stąd złote naczynia, korony na stołach, uczta z południowych owoców i błyszczące stroje pań. Wszystko po to, aby łatwiej było się przenieść myślami na dwór króla Persji i jego żony – odważnej Estery. Spotkania przyciągają już kilkadziesiąt osób, a co miesiąc dochodzą nowe twarze. Weronika, Elżbieta i Gabriela przyjechały aż z Babic koło Raciborza. – Jest w tych spotkaniach coś niesamowitego – mówią zgodnie. – Kiedy czytałam Pismo Święte, nie zwracałam uwagi na postaci kobiet, na ich wartość. Tutaj mogę poznać je bliżej – precyzuje Elżbieta.

Z krwi i kości

Maryla wyciąga gitarę. Każde spotkanie rozpoczyna się od śpiewu pieśni „Kecharitomene”, co znaczy „pełna łaski”. Choć wystrój sali co miesiąc jest inny, obraz Matki Bożej z Medziugoria zawsze znajduje się na honorowym miejscu. To Ona jest najważniejszą z biblijnych kobiet. Co łączy pozostałe? – Wszystkie były słabe, działały po swojemu. To są zwykłe, grzeszne babki, a nie święte figury! Nie muszę się bać, że im nigdy nie dorównam – uważa Maryla.

– A jednak Pan Bóg je kocha ogromną miłością i jest wierny swoim obietnicom. Mimo ich niedoskonałości ostatnie słowo należy do Niego. To daje nadzieję! „Kobiety z krwi i kości”, „kombinowały”, „były takie jak my” – mówią kolejne uczestniczki zapytane o to, co odkrywają w starotestamentalnych historiach. Okazuje się, że choć od biblijnych bohaterek dzielą nas tysiące lat, to problemy są całkiem podobne... Wśród kilkudziesięciu kobiet można spotkać kilku „rodzynków”. Józef przyjechał aż z Będzina; jego narzeczona, Bożena, mieszka w Rybniku. Na spotkania przychodzą razem. – Cieszę się, że mogę spojrzeć na Pismo Święte oczami kobiety. Dzięki temu mogę lepiej zrozumieć, jak one przeżywają świat. Przygotowujemy się do założenia rodziny, szukamy miejsc, które pozwolą nam się jeszcze lepiej poznać, a te spotkania są świetną formacją – wyjaśnia Józef. Ze spotkań cieszy się także ksiądz proboszcz Marek Bernacki.

– W naszej parafii mamy wspólnotę Mężczyzn św. Józefa. A kobiety, choć stanowią w Kościele większość, skarżyły się, że nie ma nic specjalnie dla nich. „Kobiety w Biblii” pozwalają im odkryć wartość i misję kobiety, tak potrzebną dzisiejszemu Kościołowi. – Po pierwszym spotkaniu podeszła do mnie jedna z pań i zapytała: „Siostro, Pan Bóg naprawdę od początku chciał, żebyśmy były równe mężczyznom, żebyśmy nie były gorsze?”. Zachwycały się, kiedy słyszały, że Bóg zbudował kobietę tak, jak się buduje świątynię. Odnajdują się w niecierpliwej Sarze czy wykorzystanej Hagar – opowiada s. Jolanta.

– Chciałabym, aby kobiety zrozumiały, że Pan Bóg nas potrzebuje – z naszą wrażliwością, kobiecością, że nasza słabość nie przeszkadza Mu realizować Jego planu. Że kocha nas takie, jakie jesteśmy. Biblijne spotkania odbywają się w parafii św. Antoniego w trzeci wtorek każdego miesiąca o 19.00. W kolejnych miesiącach będzie można usłyszeć m.in. o Miriam, Rut czy Batszebie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama