Nowy numer 15/2020 Archiwum

Węgrzy dziękują Ślązakom

Do Katowic 2 lutego przyjedzie węgierska delegacja z konsul generalną Adrienne Körmendy. Chodzi o wyrażenie wdzięczności Madziarów dla mieszkańców dzielnicy Murcki.

Wyrazem tej wdzięczności jest obraz św. Władysława, króla Węgier. Ten dar Węgrów już jest w kościele NSPJ w Katowicach-Murckach. 2 lutego zostanie uroczyście zawieszony w świątyni. Węgrzy są Ślązakom wdzięczni za 75 lat opieki nad samotną mogiłą w lesie murckowskim. Leży w niej aż 29 zamordowanych Węgrów. Zabili ich żołnierze sowieccy 28 stycznia 1945 roku. Mieszkańcy Murcek bardzo lubili uśmiechniętych węgierskich chłopaków.

Zapraszali ich nawet do domów na obiady. Po ich śmierci, kiedy mróz puścił, pochowali ich i troskliwie pielęgnowali grób w lesie – także w czasach panowania komunizmu. Nawet nauczyciele z miejscowej szkoły nieoficjalnie przyprowadzali tutaj uczniów i mówili im o tragicznym losie węgierskich przyjaciół. Wymagało to sporej odwagi, bo oficjalnie można było wtedy mówić o sowieckich żołnierzach wyłącznie jako „bohaterach” i „wyzwolicielach”.

Śmierć w urodziny

Skąd wzięli się Węgrzy na Śląsku w czasie wojny? Otóż ich państwo było wtedy sprzymierzone z Niemcami. Madziarzy obsługiwali więc w Murckach baterie artylerii przeciwlotniczej. W odróżnieniu od Niemców żołnierze węgierscy zawsze demonstracyjnie okazywali sympatię Polakom. 27 stycznia 1945 r. do Murcek od strony Wesołej wjechały z chrzęstem gąsienic trzy sowieckie czołgi. Za tankami biegli czerwonoarmiści. Niemcy i pomagający im Tatarzy Krymscy uciekli. Węgrzy jednak nie zamierzali kontynuować nie swojej wojny, więc zostali i poddali się. Skoro przeżyli najbardziej niebezpieczny moment, czyli przejście frontu, zdawało się, że wszystko będzie już dobrze.

Niestety, Sowieci dopuścili się zbrodni wojennej, mordując bezbronnych Węgrów następnego dnia, 28 stycznia. Najpierw wzięli im zegarki i inne wartościowe przedmioty. Potem kazali zdjąć buty – zapewne dlatego, że z nieboszczyka wysokie obuwie ściąga się trudniej, a po ostygnięciu ciała staje się to w ogóle niemożliwe. Następnie popędzili ich boso po śniegu, przy temperaturze –30 st C, do lasu murckowskiego. Tam nastąpił koniec ziemskiego życia Madziarów. Najmłodszy z nich, Laszlo Ostroka, miał wtedy 24 lata. Jego kolega Lajos Grendel zginął akurat w swoje 32. urodziny.

Zadbana mogiła w lesie

Choć w Murckach żyje już niewielu ludzi, którzy osobiście znali zamordowanych Węgrów, mieszkańcy wciąż pielęgnują ich mogiłę. Od 1989 r. dbają o nią członkowie Koła Murcki Związku Górnośląskiego. – Wdrażamy też w tę opiekę młodzież. Zawsze przed świętami czy uroczystością Wszystkich Świętych młodzi z naszego Zespołu Szkół nr 2 na Goetla gromadzą się tam. Myjemy ten grób, jest modlitwa, zapalenie znicza i złożenie kwiatów – mówi ks. Marek Siedlaczek, wikary parafii NSPJ w Murckach.

– Przez las koło mogiły przebiega ścieżka spacerowa. Wielu ludzi tu się zatrzymuje. Przynoszą mnóstwo zniczy. Nasza opieka polega między innymi na tym, żeby po wypaleniu je wywieźć – dodaje Eugeniusz Winkler z Koła Murcki Związku Górnośląskiego.

– Pani konsul Węgier też zwróciła uwagę, że ten grób jest zawsze zadbany, kiedykolwiek tu się przyjdzie – dodaje Jan Broda, prezes Koła Murcki. Przed tą leśną mogiłą stawało już wielu węgierskich polityków, a nawet sam prezydent tego kraju János Áder. Teraz Madziarzy dziękują Ślązakom przez przekazanie obrazu św. Władysława. Ten król Węgier z XI wieku był potomkiem królów Polski: wnukiem Mieszka II i prawnukiem Bolesława Chrobrego. Znakomicie mówił po polsku, ponieważ urodził się w Krakowie i spędził w Polsce dzieciństwo. 2 lutego o 15.15 w lesie murckowskim na mogile Węgrów odbędzie się spotkanie z modlitwą, a o 16.00 w kościele NSPJ w Murckach – Msza św. z uroczystym wprowadzeniem obrazu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama