Nowy numer 47/2020 Archiwum

Erytrejka w Katowicach

Mieszkająca w Szwecji ciemnoskóra Hareg spodziewała się dziecka. Szwedzkie służby socjalne zapowiedziały, że zaraz po porodzie je odbiorą. 30-latka przyjechała więc do Polski i tu urodziła małego Filipa.

Informacja o planie odebrania syna, którego nosiła pod sercem, wstrząsnęła młodą kobietą. – Płakałam przez trzy noce – wspomina dzisiaj.

Gdyby pozwolono jej zatrzymać dziecko, nie byłaby przecież z nim sama; wziąć za nie odpowiedzialność była gotowa mama Hareg. Dla szwedzkich służb socjalnych to jednak nie jest argument.

Zwróceni ku słabości

Zgnębiona 30-latka codziennie chodziła wtedy do kościoła. Grupa katolików z Legionu Maryi postanowiła jej pomóc. Ci ludzie pomogli jej zorganizować przyjazd do Polski. Tutaj Hareg szczęśliwie urodziła Filipa. Wsparła ją też polska organizacja pro-life Bractwo Małych Stópek.

Teraz przystanią są dla niej Katowice. Przechodzi tutaj terapię psychologiczną i korzysta z pomocy chrześcijańskiej grupy wsparcia „Zwróceni ku słabości”. – Jak najbardziej może wrócić do pełnego zdrowia – ocenia Anna Czerwińska, psycholog prowadząca grupę. Uważa, że Filip ma szanse dorastać u boku zdrowej mamy. – Psychiatra i specjaliści od laktacji liczą na to, że będzie mogła nawet karmić synka piersią – dodaje.

Psycholog cieszy się, że Hareg już teraz wykazuje energię, inicjatywę i samodzielność. Sama robi zakupy, sama bardzo sprawnie zajmuje się dzieckiem, chodzi z nim na spacery po Katowicach. Z nowymi polskimi znajomymi poszła nawet pobiegać na Stadion Śląski.

Erytrejkę przygarnęła tymczasowo Anna Czerwińska. Co później? Psycholog myśli o założeniu hostelu – mieszkania dla kobiet, które wracają do zdrowia po kryzysie psychicznym. Prowadzi już taki hostel dla mężczyzn, którzy dzielą mieszkanie i wzajemnie się wspierają. – Ona potrzebuje wspólnoty. Nie powinna trafić do domu samotnej matki ze względu na barierę językową i na fakt, że w takich domach przebywają też kobiety z trudnych środowisk – wskazuje.

Wspólnotą jest grupa „Zwróceni ku słabości”, do której trafiła Erytrejka. Łączy ona ludzi przeżywających różne psychiczne trudności z pomagającymi im animatorami. „Zwróceni ku słabości” spotykają się w salce przy katedrze w Katowicach. Wybierają się też wspólnie na rekolekcje, chodzą razem po górach i wspólnotowo się modlą. Spotykają się na ogniskach, zabawach tanecznych i na biegach z maratończykami. To dużo daje, choć pomocy trzeba więcej. – Szukamy też anglojęzycznych wolontariuszy do pomocy i wsparcia w aklimatyzacji młodej kobiety – mówi A. Czerwińska.

Szczegóły na stronie: zwrocenikuslabosci.org. •

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama