Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Mikołaj w Katowicach

Relikwie wielkiego świętego, który w rzeczywistości nie ma nic wspólnego z krasnalem od Disneya, przywieźli z Rzymu do Panewnik ojcowie franciszkanie. Ma to związek z nocną adoracją, która w ich bazylice trwa od sześciu lat.

To wieczysta adoracja: w dzień trwa w bocznej kaplicy bazyliki św. Ludwika w Katowicach-Panewnikach. Gdy zapada zmrok – przenosi się do kaplicy nocnej adoracji.

Każdy może tam nawet w środku nocy spotkać się z Jezusem w Najświętszym Sakramencie. Wchodzi się bocznym wejściem do bazyliki (patrząc od ulicy Panewnickiej, to wejście z prawej strony).

Wielu ludzi, także z innych miast, przyjeżdża tu, by nocą adorować Pana. To ludzie w każdym wieku, w tym studenci, którzy niedaleko mają akademiki. Jest zaskakująco dużo mężczyzn.

Co jednak ta adoracja Jezusa ma wspólnego z wielkim cudotwórcą, za jakiego uważa św. Mikołaja wielu chrześcijan, zwłaszcza z Kościołów wschodnich? Otóż pierwszą nocną adorację w Panewnikach udało się zorganizować dokładnie w jego wspomnienie, 6 grudnia 2013 roku. Z tego powodu właśnie św. Mikołaj został patronem tej grupy adorujących. Ogłosił to przed dwoma laty panewnicki proboszcz o. Alan Rusek.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama