Nowy numer 49/2019 Archiwum

Jest wyrok w sprawie zawalenia się hali MTK

Nowozelandczyk Bruce R., były członek zarządu spółki Międzynarodowych Targów Katowickich, został skazany na 1,5 roku więzienia. Sąd Apelacyjny w Katowicach uznał go winnym nieumyślnego sprowadzenia katastrofy.

Zawalenie się hali Międzynarodowych Targów Katowickich 28 stycznia 2006 roku było największą katastrofą budowlaną w historii Polski. Zginęło w niej 65 gości i wystawców wystawy gołębi pocztowych; ponad 140 osób zostało rannych.

Bruce R., były członek zarządu spółki MTK, w poprzednim procesie został uniewinniony. Przed rokiem Sąd Najwyższy w kasacji uchylił jednak ten wyrok i proces ruszył od nowa. W pierwszej instancji Nowozelandczyk został skazany na trzy lata więzienia.

Sąd Apelacyjny w Katowicach we wtorek 26 listopada skazał Bruca R. na 1,5 roku więzienia za nieumyślne sprowadzenie katastrofy. Zaliczył mu też na poczet kary 13 miesięcy tymczasowego aresztowania.

Prokuratura jest zadowolona, że sąd potwierdził winę Bruca R., choć uważa, że wymierzona mu kara jest zbyt łagodna. Prokurator domagał się dla niego kary 6 lat więzienia, twierdząc, że musiał wiedzieć, iż śnieg na dachu stwarza groźbę zawalenia hali, a mimo to nie wyłączył jej z użytkowania.

Wyrok jest prawomocny, jednak adwokat Nowozelandczyka zapowiedział wniesienie kasacji do Sądu Najwyższego. Twierdzi, że Bruce R. jest niewinny i chce, żeby potwierdził to sąd.

W tej sprawie już w 2017 r. skazano kilka innych osób. Największą karę 9 lat więzienia otrzymał Jacek J., autor projektu wykonawczego hali. Była inspektor nadzoru budowlanego w Chorzowie Maria K. i członek zarządu spółki MTK Ryszard Z. zostali skazani na 2 lata więzienia, a dyrektor techniczny spółki Adam H. - na 1,5 roku. Sąd uznał wtedy, że dach runął wskutek zaniedbań, niechlujstwa i lekceważenia przepisów.

Zobacz też wstrząsający tekst o katastrofie hali MTK: Tragedia '06.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • mick
    26.11.2019 21:23
    A ranking wyroków powinien być dokładnie odwrotny. Nienatchniony projektant, bez wystarczających kwalifikacji, popełnił mniej lub bardziej rażące błędy, których jednak nikt w całym procesie budowy nie zweryfikował i nie poprawił. Prawdziwym dramatem okazała się dopiero eksploatacja, gdzie oznaki katastrofy choćby w postaci pękających śrub były już widoczne gołym okiem i nie spowodowały żadnej reakcji osób odpowiedzialnych. No i w końcu poszukano winnego dosłownie na drugim końcu świata, gdzie zimę oglądają tylko na obrazkach, a chaty z bambusa się świetnie sprawdzają i spełniają wszelkie normy budowlane. I znowu jak się wydaje niekompetentni ludzie popełnili katastrofalny i jak zawsze bezkarny błąd w sztuce sądowniczej.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama