GN 38/2020 Archiwum

Ciało i włosiennica

Relikwie fascynującego świętego trafiły do parafii Kryry w gminie Suszec.

Parafia w Kryrach jest jedyną w archidiecezji katowickiej, która nosi wezwanie św. Karola Boromeusza, XVI-wiecznego kardynała i arcybiskupa Mediolanu.

Proboszczowi ks. Krzysztofowi Kmakowi nie dawało spokoju, że w kościele są przygotowane miejsca na cztery relikwiarze, ale zajęte są tylko trzy: przez Jana Pawła II i s. Faustynę oraz przez dzieci fatimskie. Pięknie byłoby, gdyby na tym czwartym miejscu pojawił się patron świątyni...

Ksiądz Krzysztof zaczął więc pytać o relikwie św. Karola. O podpowiedź, jak je zdobyć, poprosił proboszcza z Brzezin Śląskich, gdzie znajduje się kaplica z relikwiami aż 130 świętych. „O, ja już dawno się starałem, ale to nie jest takie proste” – usłyszał. Pytał też u sióstr boromeuszek.

Mieszkańcy Kryr próbowali osobiście zabiegać o relikwie swojego patrona w Mediolanie, przy okazji pielgrzymki do grobu Karola. Nic nie załatwili. Ponoć już pół wieku temu te relikwie obiecał sprowadzić sam abp Karol Wojtyła, który w 1967 r. odwiedził w Kryrach swojego rocznikowego kolegę ks. Benona Hornika, ale wtedy też się nie udało.

Sztapel podań

Ksiądz Kmak ma wrażenie, że po tych wszystkich nieudanych zabiegach św. Karol Boromeusz sam załatwił dla Kryr tę sprawę. Było tak: proboszcz zaprosił do wygłoszenia rekolekcji, a później kazania odpustowego swojego kolegę ze studiów na KUL, misjonarza Świętej Rodziny. Kolega nie miał czasu, więc polecił jednego ze współbraci – ks. Piotra Krupę.

Czytaj dalej na następnej stronie

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama