Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Karmienie ducha

Aż 160 wolontariuszy i koordynatorów uwijało się wokół potrzebujących ludzi na katowickim rynku.

Obchody III Światowego Dnia Ubogich trwały tu w wielkim namiocie przez trzy dni, z kulminacją w niedzielę 17 listopada.

– Stale przychodzą do nas nowe osoby, więc nie jesteśmy w stanie ich wszystkich zliczyć. Przygotowaliśmy się na około 300 gości, 300 ubogich. Wszystkie miejsca są zajęte. Na samo śniadanie rozdaliśmy 400 kiełbas – opowiadała Małgorzata Wiatr, współkoordynator Dnia Ubogich i Zupy w Kato.

Bezdomni i ubodzy nie tylko „dostali pojeść”. Wolontariusze serdecznie z nimi rozmawiali. Widać było, że z niektórymi od dawna są zaprzyjaźnieni. Grały zespoły Gospel Sound i Drugie Piętro. Około 10 ubogich podeszło do modlitwy wstawienniczej. – To było przejmujące. Chcieli, żeby Pan Bóg pokierował ich życiem, wyprostował pewne rzeczy, uleczył zranienia i dał siłę przebaczenia – mówił Marceli Moroń z diakonii ewangelizacji Ruchu Światło–Życie.

Wolontariusze służący ubogim na co dzień działają m.in. w Zupie w Kato, Wysokim Zamku, Caritas Archidiecezji Katowickiej, Pomocy Maltańskiej.

Około 140 ludzi przeszło w Marszu Ubogich na Mszę św. do kościoła przy Granicznej. Ludzie ciekawie zerkali na nich zza szyb kawiarń i z przystanków tramwajowych. A oni szli, często zabiedzeni, ściskając plastikowe reklamówki, obok olśniewających plakatów, na których uśmiechnięte modelki reklamowały zakupowe karty podarunkowe. Odmawiali Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Słuchali też tekstów, m.in. z „Dzienniczka”. Święta s. Faustyna opisała w nim, jak nakarmiła ubogiego młodzieńca i jak okazało się, że jest nim sam Jezus.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama