Nowy numer 32/2020 Archiwum

Rybnik. Otworzą nową ogrzewalnię dla bezdomnych

W dużych śląskich miastach przybywa bezdomnych. Wielu z nich żebrze pod sklepami. Urzędnicy w Rybniku apelują, żeby nie dawać im pieniędzy. Jednocześnie chcą im lepiej pomagać.

Bezdomnych przybywa i, co więcej, wśród bezdomnych przybywa ludzi stosunkowo młodych. Są wśród nich ludzie, którzy wyjechali wcześniej za pracą na Zachód - do Anglii, Irlandii, Holandii - lecz nie poradzili tam sobie. Wrócili, borykając się z uzależnieniem od alkoholu czy narkotyków, co z czasem doprowadziło ich do bezdomności. Wśród nich więcej jest mężczyzn.

- Obserwujemy zjawisko, że coraz więcej młodych osób wracających z zagranicy wpada w ten problem - mówi Edyta Wąsowicz Mateusz Kornas /Radio eM

Bezdomni, którzy piją i korzystają ze środków odurzających, bywają uciążliwi dla pozostałych rybniczan. Straż Miejska codziennie musi podejmować interwencje na parkingu w centrum miasta, gdzie bezdomni nagabują kierowców.

Dawid Błatoń, rzecznik Straży Miejskiej w Rybniku, apeluje, żeby w takich sytuacjach nie dawać bezdomnym pieniędzy. - Wręczamy takim osobom pieniądze, a one najczęściej kupują za nie alkohol. Istnieje proste hasło: pomagaj skutecznie. Doraźna pomoc finansowa nadal zostaje na ulicy - powiedział.

Po zebraniu odpowiedniej kwoty na parkingu, bezdomni natychmiast wchodzą do sklepu „Koniaczek” przy ul. Miejskiej. W związku z tym już rozpoczęła się procedura odebrania temu sklepowi koncesji na sprzedaż alkoholu. Strażnicy Miejscy twierdzą, że zebrali dowody na to, że w sklepie sprzedawano alkohol osobom nietrzeźwym.

- Mam nadzieję, że to będzie sygnał też dla innych właścicieli lokali sprzedających alkohol osobom nietrzeźwym. Jeżeli rozmowy z właścicielem nie skutkują, to będziemy zabierać pozwolenie - zapowiada Arkadiusz Kaczmarczyk, komendant Straży Miejskiej w Rybniku.

Straż Miejska zawnioskowała o odebranie koncesji na alkohol jednemu z lokali. Mówi o tym Arkadiusz Kaczmarczyk, komendant Straży Miejskiej w Rybniku. Mateusz Kornas /Radio eM

Zapytaliśmy specjalistów, jak w takim razie pomagać, skoro nie powinniśmy wręczać bezdomnym pieniędzy. Czy można im podarować żywność? - Jak najbardziej. Każdemu człowiekowi trzeba pomóc, można więc bezdomnego nakarmić. Warto jednak też powiedzieć mu: "Słuchaj, w Ośrodku Pomocy Społecznej masz możliwość uzyskania pomocy, zgłoś się tam!". Nikogo nie zostawimy bez pomocy - mówi Edyta Wąsowicz, kierownik zespołu ds. bezdomności w Ośrodku Pomocy Społecznej w Rybniku.

Jak taka pomoc wygląda? W ośrodku pomocy społecznej pracuje m.in. streetworker Dariusz Piotrowski, który codziennie rozmawia z bezdomnymi w pustostanach czy w lasach, w których mieszkają. Mobilizuje ich do walki z nałogiem. Te rozmowy nieraz przynoszą sukces. Dzięki nim do noclegowni przyszedł pan Krzysztof, który przez kilkanaście lat mieszkał w namiocie w zagajniku za blokami przy ul. Kolejowej w Rybniku. - Kiedy rozmawialiśmy z nim razem z pracownikiem socjalnym, w jego oczach widzieliśmy, że już ma dość takiego życia. Obecnie mieszka w schronisku, pomaga w pracach remontowych, korzysta ze stałych wizyt lekarskich. Jest świetnym, pozytywnym przykładem wychodzenia z bezdomności - mówi D. Piotrowski.

Dzisiaj Rybnik współpracuje z trzema schroniskami dla bezdomnych. Nie wszyscy potrzebujący chcą jednak korzystać ze schronisk, bo trzeba w nich zachować trzeźwość i przestrzegać regulaminu. Tych, którzy nie dają się przekonać do pójścia do schroniska, też nie można zostawić bez pomocy.

Prezydent Rybnika Piotr Kuczera zapowiedział 12 listopada, że w przyszłym roku Rybnik otworzy nową ogrzewalnię dla bezdomnych. To pomieszczenie, które ma znacznie niższy standard, niż schronisko dla bezdomnych, ratuje jednak ludzi przed zamarznięciem.

W mieście istnieje dziś ogrzewalnia na terenie Szpitala Psychiatrycznego przy ul. Gliwickiej. Działa tylko zimą i tylko nocą. Ma nieco wyższy standard niż typowa ogrzewalnia, bo jest w niej także prysznic.

Teraz Rybnik zamierza zamiast niej utworzyć całodobową ogrzewalnię, czynną przez cały rok. Ma powstać w przebudowanym baraku przy ul. Janiego.

- Liczymy na to, że część delikwentów z miasta uda się nam wyciągnąć do tej ogrzewalni. Tak, żeby mieli takie swoje miejsce, w którym będą mogli się schować, będą mieli prysznic, mogą dostać herbatę - wyjaśnia wiceprezydent Rybnika Piotr Masłowski.

Od  listopada pod numerem 987 działa bezpłatna infolinia w sprawie pomocy bezdomnym.

Piotr Masłowski, wiceprezydent Rybnika, o nowej ogrzewalni. Mateusz Kornas /Radio eM

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama