Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Komu opowiadamy

160 nazwisk – tyle obecnie zakłada projekt Panteonu Górnośląskiego. Dyskusje na jego temat wciąż trwają.

Opracowaniem życiorysów zajęła się grupa 42 naukowców. To przedstawiciele m.in. Instytutu Pamięci Narodowej, Uniwersytetu Śląskiego, Muzeum Powstań Śląskich czy Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Grant na jego przeprowadzenie udało się zdobyć z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. – Chcemy tę przestrzeń, która znajduje się w podziemiach katedry, „zabudować” konkretnymi osobami – wyjaśnia ks. dr hab. Henryk Olszar, kierownik projektu naukowego. – Dokonując selekcji, kierowaliśmy się przede wszystkim pytaniem, komu chcemy opowiedzieć te życiorysy. Nie pytaliśmy: kto, czy jest bliski sercu czy daleki, tylko zastanawialiśmy się, dla kogo budujemy przekaz – podkreśla ks. Olszar.

– Panteon Górnośląski nie będzie cmentarzem – nie planujemy przenoszenia czyichkolwiek szczątków doczesnych do katedry. Nie będzie to też muzeum – nie będzie gromadziło żadnych eksponatów. Będzie to opowieść multimedialna o historii Górnego Śląska, opowiedziana postaciami związanymi z regionem. Nie będzie to też pomnik na czyjąkolwiek cześć, więc przestrzeń nie będzie do końca zdefiniowana. Będzie można ją uzupełniać o kolejne postacie, doceniając ich zasługi dla regionu – tłumaczył dziennikarzom ideę panteonu proboszcz katedry ks. Łukasz Gaweł. – Chcemy zwrócić uwagę na fakt, że każdy przedstawiony życiorys będzie pokazany w kontekście historycznym – dodaje ks. Olszar. – Pokazać wielkich Ślązaków – to nasze zadanie. Niekoniecznie tych z pierwszych stron gazet, ale takich, którzy swoją postawą, patriotyzmem czy rodzinnością mogą przyciągnąć następne pokolenia – precyzuje.

Bohaterowie panteonu będą przedstawieni w odrębnych sekcjach, takich jak sport, kultura, ludzie powstań śląskich czy administracja i polityka. Obecny wybór nie zamyka całości panteonu, wręcz przeciwnie – ekspozycja będzie uzupełniana o kolejne ważne postacie. – Dlatego powstający z myślą o wystawie leksykon jest tworzony metodą holenderską, czyli obecnie powstaje tom zawierający hasła od A do Z. Jednak w przyszłości będzie mógł być uzupełniany o kolejne publikacje, również porządkujące hasła od A do Z – wyjaśnia koordynator projektu.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama