GN 45/2019 Archiwum

Ekstremalny Męski Weekend

Twierdzą, że udział w męskiej wyprawie, na której faceci razem się modlą, śmieją i gadają ze sobą o wiele bardziej otwarcie niż w towarzystwie kobiet, jest niesamowity. I zapraszają już 17 października.

Właśnie wtedy zacznie się już trzeci Ekstremalny Męski Weekend. Organizują go mężczyźni skupieni wokół inicjatywy Niezłomny24. Faceci są zaproszeni w Góry Sowie (pasmo Sudetów). O tym, jaka czeka ich trasa, dowiedzą się na miejscu. Każda grupa, złożona z 8–10 mężczyzn, ma mieć ze sobą jedną saperkę oraz 5-metrową linę. – Lina będzie potrzebna w związku z pewnym zadaniem… – zapowiada tajemniczo Włodzimierz Demitraszek, współorganizator. – Dobrze też, by każdy mężczyzna miał ze sobą nóż, który zawsze może mu się przydać w lesie – dodaje. Na stronie internetowej niezlomny24.pl czytamy, że Ekstremalny Męski Weekend (17–20 października) będzie doświadczeniem wędrówki, górskiej natury, braterstwa i zmagania się ze sobą. „Mamy dla Ciebie pot, krew i łzy… męskiej radości!” – napisali organizatorzy.

I dodali: „Naszą inspiracją jest Jezus. To prawdziwy, niezłomny mężczyzna. On pokazuje nam drogę do Ojca i to jest cel, który przyświeca Niezłomnym: doprowadzić siebie i swoich bliskich do Ojca oraz świadczyć o Nim”.

Nocny marsz

Jak wygląda taka męska wyprawa? Zaczyna się w czwartek w nocy wymarszem w góry. – Ale idziemy niedługo, 5–7 km. Docieramy na miejsce noclegowe i rozbijamy namioty. Pod osłoną nocy jest to bardzo ciekawe – mówi Włodzimierz Demitraszek. W piątek mężczyźni wyruszają w góry. Maszerują przez około 30 km. – Zawsze idziemy ze słowem Bożym. Dotąd towarzyszyła nam postać Dawida. Tym razem będzie to inna postać, ale na razie nie zdradzę jaka – mówi Włodzimierz. – Chłopaki dostają mapę z trasą. Każda grupa idzie swoim tempem, ale pamiętając, że rannych nie zostawiamy na polu walki – śmieje się. Ta zasada rzeczywiście się sprawdza. Jeden z uczestników, Mariusz Barber, powiedział „Gościowi Katowickiemu”, że na swoim pierwszym Ekstremalnym Męskim Weekendzie pod koniec 30-kilometrowego marszu było mu ciężko. Dał jednak radę dzięki pomocy pozostałych chłopaków z grupy. Następny dzień, czyli sobota, jest już lżejszy, nastawiony bardziej na ewangelizację. A dzień ostatni, czyli niedziela – to świętowanie. Skąd pomysł na takie męskie wyprawy? Otóż Włodek z przyjaciółmi pojechał kiedyś w Góry Izerskie na podobne wydarzenie organizowane przez protestantów. – To było dla mnie niesamowite doświadczenie męskiej grupy! Tego, że faceci się razem modlą. Że każdy z nas ma podobne problemy i podobne zachwyty, że każdy dąży do czegoś podobnego – mówi Włodzimierz Demitraszek. – Jedyny minus z naszego – czyli katolików – punktu widzenia to brak naszej duchowości. Wracając w niedzielę po południu, szukaliśmy kościoła, żeby być na Mszy Świętej – wspomina.

Wzięliśmy księdza

Po pół roku pojechali znów, ale wzięli ze sobą… księdza. W 12-osobowej grupie dzięki ks. Bogdanowi Kani codziennie uczestniczyli w Eucharystii. – To było piękne doświadczenie. A na koniec, w niedzielę, spytaliśmy chłopaków – protestantów, czy gdy już zejdziemy z gór, możemy zaproponować chętnym udział w Mszy św. Okazało się, że ok. 40 procent, czyli 50 facetów na 120 uczestników, to byli katolicy. Wzięli udział w tej Eucharystii. Ucieszyło nas to bardzo, ale z drugiej strony pomyśleliśmy: „Kurczę, przecież możemy zrobić coś podobnego!”. Zapytaliśmy protestantów, czy możemy, a oni wyrazili zgodę – wspomina. Na Ekstremalnym Męskim Weekendzie Eucharystia jest sprawowana codziennie. Jest też możliwość spowiedzi, a w treściach, które pojawiają się w czasie wyprawy, przewija się temat Matki Bożej. Wrażenie robią świadectwa mężczyzn po tym weekendzie. Chłopak, który miał złożoną już w sądzie sprawę rozwodową, zadeklarował, że chce jeszcze raz zawalczyć o swoje małżeństwo. Niektórzy stwierdzili, że chcą w relacji z Panem Bogiem czegoś więcej, więc weszli w formację u Mężczyzn Świętego Józefa, w szkołach nowej ewangelizacji lub – wraz z żoną – w Domowym Kościele. W tym roku Niezłomny24 zorganizował też po raz pierwszy Ekstremalny Męski Weekend z Dzieckiem. Sto miejsc szybko się zapełniło. – Ojciec może zabrać tyle dzieci, ile chce, pod warunkiem że jest w stanie się nimi zaopiekować – śmieje się Włodzimierz. – Ojcowie śpią z dziećmi w jednym namiocie, razem przygotowują posiłki, razem biorą udział w ćwiczeniach i grach sportowych. Telefony i zegarki im zabieramy, żeby mieli czas, by pobyć ze sobą. To bardzo pomaga w naprawieniu relacji ojców z dziećmi albo po prostu w ich pogłębieniu, uporządkowaniu. Na co dzień pracujemy i choć może naszych dzieci nie zaniedbujemy, mamy dla nich mniej czasu – dodaje. Najbliższy taki weekend z dzieckiem Niezłomny24 organizuje od 5 do 7 czerwca 2020 roku. Wyprawy, którym przyświeca podobna idea, organizuje też na Śląsku inna męska ekipa, skupiona wokół inicjatywy „Tatry po męsku”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama