To mój ziomek, dusza człowiek o wielkim sercu, chop ze Śląska – tak o Marianie Rzesiowskim na jednym z portali do zbiórek charytatywnych napisała jego przyjaciółka Katarzyna Bierzanowska. Akcja „Fura dla Mariana – żeby chop gipko gnał na szpacyr” w krótkim czasie sprawiła, że udało się uzbierać ponad 6 tys. zł i kupić nowy wózek. Dzięki temu pszczynianin nadal może prowadzić aktywne życie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








