GN 38/2020 Archiwum

Bytom. Składowisko odpadów w Bobrku do wygaszenia. Koniec z uciążliwymi zapachami

Prezydent Bytomia - Mariusz Wołosz wygasił zezwolenie na przetwarzanie odpadów w Bobrku. Mieszkańcy od lat skarżyli się tam na uciążliwe zapachy.

Mieszkańcy Bytomia mogą odetchnąć z ulgą. Prezydent Mariusz Wołosz wygasił zezwolenie na przetwarzanie odpadów w Bobrku przy ul. Pasteura. Składowisko od lat powodowało uciążliwe zapachy. Decyzja prezydenta dziś weszła w życie:

 

Co ważne - teren, na którym składowano opady jest w rękach prywatnych i to do właścicieli należy  jego posprzątanie. Proces może potrwać co najmniej kilka lat.

- Gdy składowisko działało nie dało się żyć - mówiła radiu eM pani Anna- jedna z mieszkanek dzielnicy:

 

Dotychczas władze Bytomia uchyliły lub wygasiły 25 podobnych zezwoleń. Jak dowiedziało się radio eM - niebawem zostanie uchylonych kolejne 5.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama