Nowy numer 42/2019 Archiwum

Prace na wysokościach

Dach najważniejszej świątyni diecezji błyszczy srebrzyście w mocnym lipcowym słońcu. Zniknął stamtąd charakterystyczny zielonkawy kolor. Co się wydarzyło?

Od wiosny trwają prace na dachu katedry Chrystusa Króla. To nie, jak życzyliby sobie niektórzy, prace przygotowujące do podniesienia kopuły i wykonania jej według pierwotnych planów, ale wymiana pokrycia. – Kontynuujemy prace remontowo-konserwatorskie, których pierwszym etapem była renowacja elewacji. Kopuła także wymagała pilnej interwencji. To pierwszy tak poważny remont od jej powstania. Blacha, którą była obłożona, skorodowała, pod nią znajdowała się spróchniała więźba drewniana – tłumaczy ks. Łukasz Gaweł, proboszcz archikatedry. Na powierzchni ponad 1600 m kw. wymieniono prawie 7,2 tys. kg blachy.

Pośpiech było widać

Katedra powstawała w latach 1927–1955. Dwa lata po erygowaniu diecezji katowickiej, 5 czerwca 1927 r., bp Arkadiusz Lisiecki, ówczesny ordynariusz, symbolicznie rozpoczął budowę katedry. Po debatach zdecydowano, że powstanie ona według projektu Zygmunta Gawlika i Franciszka Mączyńskiego. W 1934 r. mury osiągnęły wysokość ok. 8 metrów. Na tym etapie zdecydowano, że wszystkie siły skupione będą na budowie prezbiterium, którą zakończono w 1938 roku. W tym samym roku, 5 maja, erygowano kurację z tymczasowym kościołem, którym było właśnie nowo wybudowane prezbiterium. Pierwszy etap budowy przerwała II wojna światowa.

Okupant nie zezwolił nawet na zabezpieczenie powstałych murów. Do prac powrócono w maju 1946 r., początkowo pod kierownictwem ks. Rudolfa Adamczyka. Niestety, nowe władze postanowiły nie dopuścić do sytuacji, w której gmach katedry będzie górował nad miastem – zapadła decyzja o zmianie planów związanych z wysokością kopuły – obniżono ją o 38 metrów. Konsekracji katedry dokonał w 1955 r. biskup częstochowski Zdzisław Goliński. Odbyło się to w czasie, gdy biskupi katowiccy przebywali na wygnaniu, a same Katowice nosiły nazwę Stalinogród. Prace budowlane zaangażowały całą lokalną społeczność i trwały do samej uroczystości – ponoć nocą poprzedzającą uroczystości układano jeszcze ostatnie elementy posadzki.

– Ten pośpiech było widać także po konstrukcji kopuły. W trakcie poprzedniego etapu renowacji udało się wymienić pierwsze okna, które były zamontowane dookoła. To była taka mocno techniczna, a nawet prowizoryczna konstrukcja. Pospawana z różnych elementów. Teraz okna są takie, jakie powinny być, z pięknymi witrażami. Podobnie świetlik, w którym umieściliśmy wizerunek Ducha Świętego – mówi ks. Gaweł.

Będzie taras widokowy?

Obecnie wymieniane jest blaszane pokrycie kopuły. – Początkowo prace miały mieć nieco mniejszy zakres. Niestety, po ściągnięciu warstwy blachy okazało się, że drewniana więźba jest w dużo gorszym stanie, niż się spodziewaliśmy. Zakładaliśmy pierwotnie jej częściową wymianę, jednak potrzebna była całościowa – mówi proboszcz.

Co ciekawe, cała kopuła była pokryta ocynkowaną blachą, która po prostu skorodowała. Żeby zahamować proces niszczenia, pomalowano ją na zielonkawy kolor. – To spowodowało, że niektórzy byli przekonani, że pozbywamy się blachy miedzianej. Nie, to nieprawda, to była zwyczajna blacha – wyjaśnia ks. Gaweł. Wszystkie prace były konsultowane i przeprowadzane pod nadzorem wojewódzkiego konserwatora zabytków – katedra jest prezydenckim pomnikiem historii.

– Teraz na kopule, zgodnie z zaleceniem, pojawiła się blacha tytanowo-cynkowa, która powinna być odporna na działanie czynników zewnętrznych przez wiele dekad. Dodatkowo prace pozwoliły na docieplenie i zmodernizowanie ciągów wentylacyjnych, co wpłynie na podniesienie temperatury wewnątrz – zaznacza proboszcz katedry. Prace potrwają do końca października tego roku. Jak dotąd udaje się je realizować zgodnie z planem, mimo upałów, które dają się we znaki pracującym na wysokości. Pieniądze na realizację inwestycji udało się zdobyć z archidiecezji katowickiej, miasta Katowice, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego, Ministerstwa Kultury i Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Dużą ofiarnością wykazali się również parafianie.

– Być może nie będzie to ostatnia zmiana, jaka czeka katedrę – stwierdza ks. Gaweł. Kolejne wiążą się z powstaniem Panteonu Górnośląskiego. Jeżeli w podziemiach katedry uda się stworzyć przestrzeń multimedialną dotyczącą najważniejszych postaci z historii Górnego Śląska, jej zwieńczeniem mógłby być taras widokowy na dachu. Nie byłby on widoczny dla obserwatorów z zewnątrz – zasłonią go tralki, które obecnie wieńczą całą bryłę budynku. Większą zmianą byłby tympanon, który mógłby zwieńczyć front katedry.

– Według pierwszych założeń byłby to hołd ludu śląskiego. Centralnie na tympanonie znajdowałby się Chrystus Król – wyjaśnia ks. Gaweł. – Tympanon byłby umieszczony nad istniejącym napisem: „Soli Deo honor et gloria” – dodaje. Czy te plany uda się wcielić w życie – dowiemy się po wakacjach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL