Nowy numer 42/2019 Archiwum

Urlop w Kokotku

Karimaty, plecaki, mnóstwo radości i wspólna modlitwa na peronie – taki widok zaskakiwał niektórych podróżnych na katowickim dworcu.

To uczestnicy Festiwalu Życia w Kokotku ruszali 8 lipca w podróż specjalnym pociągiem. Transport udało się przygotować dzięki współpracy z Kolejami Śląskimi. – To świetny czas na nawiązywanie pierwszych relacji – zwrócił uwagę kleryk Przemek z Pszowa.

Marlena przyjechała specjalnie z Gliwic do Katowic po to, by wyruszyć pociągiem na festiwal. – Z domu miałabym bliżej, ale zależało mi, żeby jechać od początku z moją wspólnotą – tłumaczyła. Na dworcu czekała na nią m.in. Asia z Chorzowa, dla której festiwalowe warunki (pociąg, namioty i prysznice na wolnym powietrzu) to luksus. – Ale nie mogę być w tej kwestii wyznacznikiem – śmiała się.

– Byłam już pieszo w Rzymie i w trakcie drogi rozkładaliśmy karimaty tam, gdzie tylko był kawałek dachu, więc dla mnie namioty nie są niczym strasznym. – A ja będę pierwszy raz spała pod namiotem – tą deklaracją Marlena zadziwiła Asię. Diakon Piotr, oblat Maryi Niepokalanej, towarzyszył młodym w podróży od samego początku. – Dla mnie ci młodzi są nadzieją. Pokazują, że w dzisiejszych czasach można żyć inaczej, świadczyć na co dzień o Panu Bogu, dzielić się wiarą z innymi. Pociąg to świetne rozwiązanie, dzięki niemu o festiwalu dowiedzą się wszyscy ci, których spotkamy na trasie – przekonywał. Wiktoria była żywym dowodem na to, że sława festiwalu już dawno wykroczyła poza granice województwa, a nawet kraju. Przyjechała z Belgii specjalnie po to, by uczestniczyć w tym wydarzeniu.

– Był u nas o. Tomek Maniura i opowiadał o wyprawach rowerowych. Zachęcał też do uczestnictwa w Festiwalu Życia i jakoś mnie to ujęło. Przyleciałam sama samolotem. Od 15 lat mieszkam w Belgii, ale razem z rodziną każde lato spędzaliśmy na pieszej pielgrzymce do Częstochowy. W tym roku będzie festiwal – wyjaśniała, wsiadając w Katowicach do pociągu. Wyprawy rowerowe do Niniwy przyciągnęły Łukasza z Siemianowic Śląskich.

– Od tego połączenia modlitwy i sportu się zaczęło. Festiwalowi przyglądałem się przez kilka edycji, a w tym roku postanowiłem wziąć w nim udział. Ponieważ pracuję, wziąłem specjalnie urlop na ten czas. I to właściwie będzie moje jedyne tak długie wolne – mówił. Festiwalowy pociąg ruszył z Katowic i po drodze zatrzymywał się m.in. w Chorzowie, Bytomiu, Radzionkowie i Nakle Śląskim. To rozwiązanie, które miało pomóc uczestnikom w dotarciu na wydarzenie. – Słyszeliśmy wcześniej, że Kokotek jest słabo skomunikowany – tłumaczył w rozmowie z radiem eM przed rozpoczęciem festiwalu o. Tomasz Maniura.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL