Nowy numer 41/2019 Archiwum

Słuchej, zawierz!

Najstarsza Ślązaczka świętuje 10-lecie powrotu do swojego miasta. To Piękna Madonna z Knurowa.

Chodzi o kopię przepięknej, gotyckiej rzeźby. Oryginał przez wieki stał w drewnianym kościółku w Knurowie. W łagodną twarz Pięknej Madonny wpatrywało się pokolenie za pokoleniem mieszkańców całej okolicy. Ta rzeźba powstała prawdopodobnie około 1420 roku, czyli tuż po bitwie pod Grunwaldem. Po upływie wieków na tyle zaszkodziły jej korniki, że wyniesiono ją do dzwonnicy. Tam w 1936 roku, przed przeniesieniem całego tego kościółka do Chorzowa, Piękną Madonnę znalazł dyrektor Muzeum Śląskiego. Zabrał ją ze sobą.

Farba ocala rzeźbę

Z czasem mieszkańcy Knurowa coraz bardziej odkrywali swoje korzenie. 19 lat temu prawie 200 z nich wybrało się do Chorzowa, żeby zwiedzić ten stary kościółek. Jedna z najstarszych, wtedy 80-letnia Danuta Lipska, ukradkiem pocałowała chrzcielnicę z XVII wieku. – Panie, jo przy niej była chrzczono. Tu mi sie przypominajom różne zdarzynia. Pamiyntom, że mie tu roz na Mszy młodszo siostra szczypała i że nom siostra zakonno groziyła palcym – opowiadała wtedy „Gościowi Katowickiemu”. Knurowianie pojechali też do Muzeum Archidiecezjalnego w Katowicach, żeby zobaczyć swoją Piękną Madonnę. Figura była wtedy w złym stanie. – Kiedy ks. dr Henryk Pyka, dyrektor muzeum, zobaczył smutne twarze mieszkańców Knurowa, postanowił, że odda rzeźbę do renowacji – relacjonuje ks. Marek Kamieński, proboszcz parafii św. Antoniego w Knurowie-Krywałdzie. – Figura przetrwała tylko dlatego, że była 7 razy malowana – mówi Bogusław Szyguła, kierownik Izby Tradycji Górniczych KWK „Knurów” i pasjonat historii miasta. – Wielość tych warstw farby sprawiła, że rzeźba się nie rozleciała. Farba utrwaliła jej kształty – dopowiada ks. Kamieński. Pod farbą badacze znaleźli też ślady nadpalenia. Może w XVI wieku ktoś wyniósł ją z pożaru?

Teraz gotyk

Mieszkańcy Knurowa przed 19 laty zakochali się w Pięknej Madonnie. Chcieli, żeby znów stanęła obok nich. Towarzystwo Miłośników Knurowa zaczęło wybijać pamiątkowe monety z jej wizerunkiem, żeby zebrać pieniądze na zamówienie kopii figury. – To była całkowicie oddolna inicjatywa – wspomina ks. Kamieński. Wykonana z żywic kopia zabytku kosztowała 15 tys. zł. Artyści pomalowali ją naturalnymi farbami, stosowanymi w średniowieczu. Powstało pytanie, który z trzech knurowskich kościołów przyjmie Piękną Madonnę. Nie w każdej świątyni gotycka rzeźba dobrze by wyglądała, zwłaszcza jeśli miałaby stanąć wprost we współczesnym wystroju. – Kiedy pan Szyguła zaproponował to naszej parafii, od razu się zgodziłem. Przygotowaliśmy Pięknej Madonnie osobną kaplicę – pokazuje proboszcz z Krywałdu. – Wcześniej tu było pomieszczenie, gdzie panie myjące kościół trzymały wiadra. Panowie się skrzyknęli, przewróciliśmy ściany, zamówiliśmy ołtarz – wylicza. Bogusław Szyguła poczuł do Pięknej Madonny miłość od pierwszego wejrzenia. – Przy czym z początku dla mnie, który jakoś specjalnie w kościele czołem o posadzkę nie biłem, to była fascynacja dziełem sztuki. To się zupełnie zmieniło, gdy się zaangażowałem w jej powrót. Przeszedłem od zapatrzenia i fascynacji do kultu, rzeczywiście zawierzyłem – mówi. Kiedy przed pięciu laty jeden z jego kolegów ciężko zachorował i załamany czekał na śmierć, Bogusław zawiózł mu monetę z wizerunkiem knurowskiej Madonny i powiedział: „Słuchej, zawierz Maryi! Tu przecież momy jej figura!”. Kolega go posłuchał i dziś ma się dobrze. Ludzi, którzy przypisują swoje uzdrowienie modlitwie przed Piękną Madonną, jest wielu. Niektórzy przynoszą nawet wota. Oryginał Pięknej Madonny można dziś oglądać w Muzeum Śląskim w Katowicach. Jednak to przed jej knurowską kopią ludzie dzisiaj modlą się i doznają łask. – Czasem tutejsi nic o niej nie wiedzą, a znają ją za granicą. Kiedyś spowiadałem się w Medjugorje. Ksiądz zapytał, skąd jestem. „Z Knurowa? To tam jest ta Piękna Madonna?”. To był ksiądz z Odessy. Wiedział o rzeźbie od biskupa charkowsko-zaporoskiego Mariana Buczka, który odwiedził Knurów – wspomina. Piękna Madonna ma dziś tytuły Orędowniczki emigrantów i Pocieszycielki wywiezionych Ślązaków. W sobotę 15 czerwca o 16.15 w kościele w Knurowie-Krywałdzie odbędzie się nabożeństwo w 10. rocznicę jej powrotu do miasta.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL