Na świadectwa po tej krótkiej, ale bardzo intensywnej wizycie jeszcze przyjdzie pora. Matka Boża do Katowic przyjechała tylko na kilka dni. – Każde takie wydarzenie to czas, w którym dzieje się dużo dobra – mówi ojciec proboszcz. I wspomina poprzednią peregrynację relikwii Krzyża Świętego, podczas której jedna z uczestniczek rekolekcji doznała uzdrowienia i uniknęła kolejnej operacji na otwartym sercu. – To są dowody na to, że Pan Bóg działa – uśmiecha się o. Bartosz. – Wizyta Matki Bożej Kodeńskiej dla mnie i wielu parafian to przede wszystkim był czas spojrzenia na swoje dotychczasowe życie z Bożej perspektywy. Ja na moment, klęcząc przed Matką i powierzając Jej wszystko, poczułem się jak dziecko – przyznaje szczerze proboszcz.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








