Nowy numer 41/2019 Archiwum

Rodzina jest OK!

Z takim hasłem, kolorowymi balonami i transparentami pszczynianie wyszli na ulice swojego miasta. Młodzi oraz starsi, rodziny i pary − wszyscy przekonani o tym, że o miłości warto mówić głośno.

Pomimo niesprzyjającej pogody kilkaset osób wzięło udział w piątym Marszu dla Życia i Rodziny, który 3 maja ruszył sprzed kościoła Podwyższenia Krzyża Świętego. Najpierw wzięli udział we Mszy św., a następnie przeszli w kierunku rynku. Tam dołączyli do festynu organizowanego przez parafię Wszystkich Świętych.

Idziemy razem

– Chcemy w radosny sposób pokazać wartość życia i rodziny − podkreśla ks. proboszcz Marek Brewko i dodaje, że to wydarzenie w dużej mierze organizowane jest przez świeckich. Jednym z jego inicjatorów jest Maciej Sporek. – Pierwszy raz trafiłem na tego typu marsz przypadkiem, będąc akurat w Krakowie. Bardzo spodobała mi się ta inicjatywa. Później dowiedziałem się, że jest to ogólnopolska akcja i razem ze znajomym Wojciechem Piechą zadzwoniłem do organizatora z Warszawy – opowiada Maciej o początkach i dodaje, że ideą marszu jest pokazanie, że jesteśmy wspólnotą.

– Dlaczego przyszliśmy dzisiaj? Bo chcemy zaświadczyć, że rodzina jest dla nas najważniejsza, to jest bardzo potrzebne – podkreślała Anna, która maszerowała wraz z mężem Józefem i wnuczką Martą. Przekonanych o tym, że o swoich wartościach warto mówić głośno, było wielu pszczyniaków. Wśród nich Mateusz i Agnieszka Żemłowie, którzy uczestniczyli w marszu wraz z Antosią, Leną i Marysią. – Jak dbać o relacje? Oglądać mniej telewizji, a więcej czasu poświęcić dzieciom – mówił tata trzech córek. Lekarstwo na wszelkie problemy przedstawił natomiast Janusz Mirek. – Kiedy siedzę w domu smutny i przychodzi do mnie jedna z pięciu córek, mówiąc: „Tato, kocham cię”, wtedy wiem, że tego nie kupię za żadne pieniądze – mówił prowadzący.

Pozytywny przekaz

Marsz był bardzo kolorowy. Między innymi dzięki balonom, które na początku trafiły w ręce dzieci.

O radosną atmosferę i dobre tempo zadbała także Młodzieżowa Orkiestra Rozrywkowa Ogniska Muzycznego w Pszczynie. Organizatorzy podkreślają, że podczas wydarzenia nie krytykują innych, ale skupiają się na tym, co pozytywne. – Rodzina oraz szacunek dla życia od poczęcia do naturalnej śmierci jest dla nas wartością. Chcemy mówić o tym głośno w przestrzeni publicznej – podkreślał ksiądz proboszcz, argumentując, dlaczego warto wyjść z takimi hasłami na ulicę. Marsz dla Życia wpisał się już w kalendarz corocznych wydarzeń i jak zwykle swój finał miał na rynku, gdzie przez cały dzień trwał festyn rodzinny. Tam na scenie razem z synami stanęli Jan i Katarzyna Mikołajcowie. – „Miłość to nie są motyle w brzuchu, tylko odpowiedzialność” – takie słowa usłyszałem jeszcze przed ślubem – mówił tata Jasia i Karola. – Oddałem całą moją rodzinę Bogu – podsumował, głaszcząc po głowach dwoje swoich dzieci.

Marsze dla życia i rodziny organizowane są w Polsce od 13 lat. Radosne pochody przeszły już ulicami ponad 150 miast. W naszej archidiecezji oprócz Pszczyny wydarzenie odbędzie się między innymi w Katowicach. Już 9 czerwca o godzinie 12 marsz wyruszy spod katedry Chrystusa Króla.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL