Nowy numer 41/2019 Archiwum

Ogrzewane skarpetki to podstawa

Buty do biegania zamieniła na takie, które dobrze chronią przed zimnem. Porzuciła bieżnię na rzecz zasp i lin. Magdalena Gorzkowska w 14 dni chce zdobyć dwa ośmiotysięczniki.

Dużą część życia trenowała bieganie. Była złotą medalistką młodzieżowych mistrzostw Europy w 2013 roku i członkinią polskiej sztafety 4 ̧ 400 m, która w 2016 roku zdobyła srebrny medal halowych mistrzostw świata w Portland. Reprezentowała Polskę na Letnich igrzyskach olimpijskich. – Te treningi bardzo dużo mi dały. Poznałam granice własnych możliwości, sprawdziłam, gdzie kończy się moja wytrzymałość – mówi. Teraz tę wiedzę sprawdza na górskich szlakach.

Przygodę z górami zaczęła dzięki bratu. Bartosz jest o 10 lat starszy i zaproponował jej wspólną wyprawę na Mont Blanc. – Wtedy zrozumiałam, że to jest to – śmieje się. – Oboje mamy walkę, rywalizację we krwi. Nie wiem, skąd się to bierze. Cały czas szukamy wyzwań. Bartosz spłynął sam kajakiem Odrą do Bałtyku.

Magdalena mówi, że ma bardzo sportowe podejście do wypraw, nie stara się na siłę szukać w nich mistyki. – Oczywiście, że jak się staje na szczycie Mount Everestu, to nie da się opisać tej radości. To uczucie zupełnie niepodobne do innych. W górach się spełniam – mówi. Warto podkreślić, że ten szczyt zdobyła jako najmłodsza Polka w historii.

Teraz lekkoatletka postanowiła osiągnąć jeszcze ambitniejszy cel: w 14 dni zdobyć Makalu i Lhotse. – To efekt czystej kalkulacji wynikającej z dat, w jakich te góry były najczęściej z sukcesem atakowane – mówi. Rozpoczęła już 6-tygodniowy proces aklimatyzacji w bazie pod Makalu. – Będziemy czekać na okno pogodowe. Myślę, że nastąpi to w okolicach 15 maja. Potem przetransportujemy się helikopterem do bazy pod Mount Everest. Z niej ruszymy na Lhotse – wyjaśnia.

Wylot poprzedził solidny trening: bieganie, zwiększanie wydolności tlenowej, ćwiczenia na siłowni, ale też nauka, co po kolei na siebie włożyć. – To ważne, bo jak się ma na sobie 9 warstw ubrań, wszystko musi być przygotowane perfekcyjnie – śmieje się Magdalena. – Większość rozwiązań testowałam już podczas poprzednich wypraw, ale pojawiły się rzeczy, które mnie zaskoczyły, np. ogrzewane skarpetki i rękawiczki. To może być bardzo przydatny gadżet, bo za każdym razem staram się ustrzec przed odmrożeniami.

Czy Magdalenie Gorzkowskiej uda się osiągnąć cel, okaże się w ostatnich dniach maja. Z analizowanych przez nią wcześniej danych wynika, że sprzyjająca pogoda najczęściej kończy się ok. 30 maja.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL