Nowy numer 20/2019 Archiwum

O sto lat młodsza

Pierwsze od 1965 r. badania obrazu Matki Bożej Piekarskiej przeprowadzili naukowcy z Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Prześwietlili wizerunek i wstępnie określili jego wiek.

W zespole badawczym są historycy sztuki, konserwatorzy, fizycy i chemicy. Prześwietlili wizerunek Piekarskiej Madonny promieniami Roentgena i sfotografowali go w różnych pasmach, m.in. w podczerwieni. Przeprowadzili badania mikrochemiczne. – Pobraliśmy też małe próbki, aby wykonać przekroje warstw technologicznych tego obrazu. Dzięki temu możemy zbadać poszczególne etapy jego powstawania, poczynając od zaprawy, przez kolejne warstwy malarskie i użyte w nich pigmenty – mówi dr hab. Anna Sękowska z Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki ASP w Krakowie.

Najciekawsze, choć wstępne wnioski naukowców dotyczą wieku obrazu piekarskiej Madonny. – Prawdopodobnie 1 maja 1795 r. namalował go Carl Ziepser z Tarnowskich Gór – zdradza dr Sękowska. Zastrzega, że trzeba jeszcze poczekać na wyniki analizy fizykochemicznej, żeby potwierdzić tę hipotezę. Dotąd w nauce panowała opinia, że wizerunek Matki Bożej Piekarskiej jest mniej więcej o 100 lat starszy.

Blisko nowoczesności

O tym, że na odwrocie obrazu MB Piekarskiej zostały umieszczone podpis malarza: „Carl Ziepser” i data: „1795”, wiadomo od czasu konserwacji wizerunku w 1965 roku. Wtedy jednak naukowcy uznali, że być może działający w końcu XVIII w. w Tarnowskich Górach malarz nie był twórcą obrazu, lecz tylko go wtedy przemalował. Dlaczego teraz badacze postawili inną diagnozę? Z kilku powodów. Między innymi zdjęcia rentgenowskie wyraźnie pokazały, że pod tą warstwą obrazu nie ma już żadnej wcześniejszej. To znaczy, że wszystkie przemalowania, które z czasem „narastają” na takich wizerunkach, zostały usunięte w czasie konserwacji przed rekoronacją w 1965 roku. Ta warstwa, którą widać, jest najstarsza.

– Obraz z Piekar, który obecnie widzimy, nie ma cech malowidła z XVII w. – wyjaśnia dr Piotr Łopatkiewicz, historyk sztuki. – Jeżeli popatrzymy na układ draperii, płaszcza Matki Boskiej, zobaczymy, że jest zupełnie inaczej poprowadzony, zupełnie inaczej spływa od strony czoła. Po prawej stronie widzimy dwa wyraźne załamania – na wysokości ucha i nieco poniżej szyi. Tego rozwiązania nie było w wieku XVII ani nawet w początkach wieku XVIII – tłumaczy. Historyk sztuki wskazuje też na białą szatę Dzieciątka oraz układ dłoni Matki Bożej i Jezusa. – Jest tu sporo elementów, które ewidentnie dowodzą, że obraz nie posiada cech malarstwa XVII-wiecznego. Jest w swojej wymowie już mocno zaawansowany, mocno nowożytny, ocierający się prawie o nowoczesność – ocenia.

Wybrana miejscowość

Dzisiaj podpisu malarza z Tarnowskich Gór na odwrocie cudownego obrazu już nie widać gołym okiem. Przysłania go płótno dublażowe, dodane podczas konserwacji w 1965 roku. Naukowcy z Krakowa zobaczyli ten podpis dopiero w świetle podczerwonym. Ustalenia naukowców nie zmieniają wiele w tym sensie, że i tak było wiadomo, iż dzisiejsza Madonna Piekarska nie jest pierwszym obrazem czczonym w tym miejscu. Pierwotnym wizerunkiem jest znacznie starszy, średniowieczny obraz, który dzisiaj jest znany jako Matka Boża Opolska. Ten pierwszy w XVII w. rozsławił wieś Piekary na całą Europę Środkową.

Przed wymalowaną na nim Maryją na kolana padali austriacki cesarz z rodziną, mieszkańcy czeskiej Pragi i Hradca Králové. W tych dwóch miastach po procesjach z Maryją w piekarskim wizerunku nagle ustały epidemie cholery. Bardzo licznie przybywali wtedy do Piekar pielgrzymi. W samym tylko 1680 roku wzrok odzyskało w Piekarach 9 niewidomych. Uzdrowieni składali przysięgi, że odzyskali tu zdrowie; u setek z nich miało to się dokonać nagle. Opisy tych wydarzeń trochę przypominają uzdrowienia, których w pierwszym wieku dokonywał sam Jezus. Przed obrazem Maryi w Piekarach Ślązacy masowo też wracali z protestantyzmu do Kościoła katolickiego. Ten pierwszy, sławny obraz w 1702 r. został przewieziony z maleńkich Piekar do Opola, które posiadało mury miejskie. Chodziło o to, żeby wizerunek był bezpieczny w czasie wojny toczącej się zaraz za nieodległą granicą. Problem w tym, że opolanie zapomnieli później tego obrazu oddać...

Kiedy mieszkańcy Piekar burzyli się przeciwko temu, jeden z posługujących w wiosce jezuitów skomentował: „Nie deska, nie pędzel, nie praca człowieka, jeno Duch Boży, który to miejsce ożywia”. I rzeczywiście: Matka Boża miała najwyraźniej inne plany niż mieszczanie, którzy zawłaszczyli Jej obraz – być może w nadziei na napływ pielgrzymów do ich miasta. W Opolu ten piękny, pierwszy wizerunek został w dużej mierze zapomniany, a Piekary po latach, w końcu XIX i w XX wieku znów stały się wielkim sanktuarium. Zdaje się, że nie ma większego znaczenia, czy ludzie modlą się tutaj przed pierwszą, drugą czy trzecią z kolei kopią pierwotnego wizerunku Najpiękniejszej z Kobiet. Pewne jest za to, że bez Niej Ślązacy nie byliby tym, kim są dzisiaj – bo w dużej mierze to w Piekarach ukształtowała się ich tożsamość.

Układanka się składa

Krakowscy historycy sztuki stawiają ciekawe pytanie: przed jakim wizerunkiem modlili się Ślązacy pomiędzy 1702 r., kiedy wywieziono z Piekar pierwotny obraz, a rokiem 1795, gdy – prawdopodobnie – Carl Ziepser namalował Maryję, która jest dzisiaj koronowana? Odpowiedź przynosi tradycja, pielęgnowana w sanktuarium piekarskim.

Według zapisków piekarskich proboszczów w dawnych księgach parafialnych tym obrazem jest tzw. Lekarka – XVII-wieczny obraz Matki Bożej, który do dzisiaj istnieje. Można go zobaczyć w kaplicy, która stoi obok bazyliki. Gdybyśmy szli od zakrystii na probostwo, będziemy ją mijać po lewej stronie. „Lekarkę” namalował nieznany artysta. W zapiskach proboszczów z 1795 r. jest też informacja o tym, że malarz Ziepser dokonał renowacji piekarskiego obrazu. Zrobił to jednak podobno w bardzo nieumiejętny sposób. Zdumieni mieszkańcy Piekar nie rozpoznali po tym przemalowaniu pierwotnego wizerunku. Z oburzeniem komentowali, że drobna i subtelna twarz Madonny stała się nalana i pucołowata, a usta przybrały „wyraz pewnego niezadowolenia” – jak zapisał ówczesny proboszcz.

– Przez lata uważano, że Ziepser przemalował wtedy nasz obecny obraz MB Piekarskiej. Teraz prześwietlenie rentgenowskie to wykluczyło. Dzięki temu wszystkie elementy układanki w tej tajemniczej historii zaczęły do siebie pasować. Proszę posłuchać: Ziepser przemalował „Lekarkę”, a nie obecnie czczony obraz! – wyjaśnia ks. Adam Zgodzaj, wikariusz z sanktuarium piekarskiego. – Ta renowacja „Lekarki” w 1795 r. Ziepserowi zdecydowanie nie wyszła. Żeby ludzie go nie rozszarpali, namalował im więc w tym samym roku całkiem nowy obraz. Czyli właśnie obecną Matkę Bożą Piekarską – wskazuje. Według księży z piekarskiego sanktuarium ten nowy obraz Maryi zapewne podobał się parafianom. Trafił do bocznego ołtarza i z czasem również zaczął być czczony – równolegle z wizerunkiem Matki Bożej „Lekarki”.

W 1925 r. zdecydowano się na jego ukoronowanie, ponieważ był w lepszym stanie niż starsza od niego „Lekarka”. W Krakowie zostało przeprowadzone na razie tylko badanie. Naukowcy z krakowskiej ASP uważają jednak, że gdyby została podjęta decyzja o konserwacji obrazu Matki Bożej Piekarskiej, wizerunek pod względem estetycznym by zyskał. Nawet samo wyczyszczenie sprawiłoby, że jego kolory stałyby się bardziej wyraziste. W czasie ewentualnej konserwacji specjaliści z ASP chcieliby też usunąć część zmienionych kolorystycznie – po upływie lat – uzupełnień warstwy malarskiej, naniesionych na obraz przez konserwatorkę w 1965 roku. – Dodatkowo w niektórych miejscach retusz zbyt mocno przysłania oryginał, który należy odsłonić – ocenia dr Sękowska.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL