Nowy numer 30/2021 Archiwum

Dwóch Polaków zginęło na Matterhornie

Alpiniści, którzy zginęli na Matterhornie na pograniczu szwajcarsko-włoskim spadli w 600-metrową przepaść. Jeden z nich to strażnik miejski z Rydułtów.

Jednym ze zmarłych wspinaczy jest Piotr Witkowski, strażnik miejski z Rydułtów. Wraz z towarzyszem wyprawy próbowali zdobyć Matterhorn (4478 mnpm), szósty pod względem wysokości samodzielny szczyt alpejski,położony na granicy  Szwajcarii i Włoch. Polacy wybrali najpopularniejsza trasę granią Hörnli, ze szwajcarskiego Zermatt. Ich zaginięcie zgłoszono w piątek.

W sobotę ratownicy Air Zermatt dostrzegli ciała zaginionych, polskich alpinistów z pokładu śmigłowca. Wspinacze leżeli u  podnóża wschodniej ściany góry. Nie byli związani liną. Niestety obaj nie żyli. 

Zmarły Piotr Witkowski miał 40 lat. Zostawił żonę i córeczkę. Kondolencje na swojej stronie internetowej zamieścił rydułtowski urząd.

Matterhorn granią Hornli, wejście letnie.
Roy Lachica

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama