Nowy numer 42/2019 Archiwum

Słona zapłata

Rządząca Polską sanacja strasznie potraktowała Wojciecha Korfantego. Polityk, który najbardziej zasłużył się w przyłączeniu Śląska do Rzeczypospolitej, w więzieniu był brutalnie bity. Usuwano go także ze zdjęć.

Opowiada o tym nowy album „Wojciech Korfanty 1873−1939”. Wydał go właśnie Instytut Pamięci Narodowej. Jest w tej publikacji zdjęcie zrobione w Piekarach Śląskich w 1933 roku. Okazją było świętowanie 250. rocznicy odwiedzin w sanktuarium króla Jana III Sobieskiego podczas marszu na odsiecz Wiednia. Na trybunie honorowej widać biskupa katowickiego Stanisława Adamskiego, a także dwóch polityków z wrogich obozów: Wojciecha Korfantego i wojewodę śląskiego Michała Grażyńskiego.

Usunięty z kadru

Wojewoda nigdy by nie zaprosił Korfantego na trybunę honorową. To była jednak uroczystość kościelna, a śląski Kościół zaprosił, kogo chciał. Najciekawsze jest jednak zamieszczone w albumie tuż obok to samo zdjęcie, przygotowane do druku w „Kurierze Codziennym”. Grafik wyrysował na nim kadr, który ma się ukazać w gazecie. Kadr jest tak zaznaczony, że wypada z niego… Wojciech Korfanty. W dodatku, jakby dla pewności, ktoś zamazał na fotografii jego twarz. Takich praktyk spodziewalibyśmy się raczej w Związku Sowieckim, a nie na Śląsku w dwudziestoleciu międzywojennym. A jednak… Zapewne redaktorzy „Kuriera” wycięli Korfantego z fotografii, żeby nie narażać się rządzącej wtedy sanacji. Album przygotowali historycy Grzegorz Bębnik, Sebastian Rosenbaum i Mirosław Węcki. Oprócz licznych zdjęć Wojciecha Korfantego zamieścili w nim ponad 60 stron tekstu poświęconego dyktatorowi III powstania śląskiego.

I co ważne – pokazali go jako postać wielowymiarową. Choć ma on dzisiaj wielki pomnik w Katowicach i prawie wszyscy mówią o nim z szacunkiem – historycy przypominają, że nie był święty. Wspominają konkretne sytuacje, kiedy przez podawanie nieprawdy w swoich gazetach manipulował opinią publiczną. Wojciech Korfanty jako dorastający chłopak świadomie wybrał polskość. Dzięki jego politycznej sprawności większość przemysłowej części Górnego Śląska trafiła do Polski. A jednak w 1930 roku, kiedy władzę w Rzeczypospolitej sprawowała sanacja, trafił do więzienia w twierdzy brzeskiej. Strażnicy kilka razy brutalnie go tam pobili. Choć przebywał w tym miejscu niespełna dwa miesiące, schudł aż 25 kg. Kiedy w końcu zawieziono go do szpitala, nie miał siły sam opuścić karetki. Wielu Polaków było wstrząśniętych tym, jak sanacja potraktowała Wojciecha Korfantego. W albumie cytowany jest lwowski arcybiskup obrządku ormiańskiego Józef Teodorowicz. Napisał on o palącym bólu i wstydzie, który odczuwa naród.

Co to jest takiego?!

Przed kolejnym aresztowaniem Korfanty uciekł do Czechosłowacji. Sanacja nie dała mu listu żelaznego nawet na pogrzeb syna. Później wyjechał do Francji. Wrócił stamtąd wiosną 1939 roku, bo chciał być w Polsce zagrożonej atakiem Niemiec. W oficjalnych rozmowach nie krytykował wtedy sytuacji wewnętrznej w Polsce. Mówił Francuzom – jak czytamy w albumie – „Są to nasze kwestie i załatwimy je sami między sobą. Dzisiaj chodzi o moc i zwartość całego narodu”. Do powrotu zachęcił Korfantego katowicki biskup Stanisław Adamski. A jednak gdy tylko polityk wrócił, sanacja osadziła go na Pawiaku. Z początku władze śledcze nie potrafiły nawet wskazać przyczyny aresztowania. W końcu przypomniały sobie o rzekomym oszustwie, którego Korfanty miał dokonać w latach 20. na szkodę Banku Śląskiego. Sami prokuratorzy zgłaszali wątpliwości, mówiąc, że ta sprawa jest już przedawniona.

Przestali, gdy minister sprawiedliwości Witold Grabowski huknął pięścią w stół ze słowami: „Co to jest takiego, że wszyscy bronią Korfantego?!”. Władze zwolniły śląskiego polityka z aresztu dopiero po 82 dniach – żeby nie umarł za kratami. Dawny dyktator III powstania śląskiego cierpiał na raka wątroby. Znajomemu, który odwiedził go w szpitalu, Korfanty powiedział: „No i widzi pan, panie Juliuszu, jak mi Polska zapłaciła”. Zmarł 17 sierpnia 1939 roku. Przed śmiercią wybaczył swoim przeciwnikom. A w testamencie napisał: „Wypowiadam gorącą prośbę do ludu śląskiego, by pozostał wierny zasadom chrześcijańskim i swemu przywiązaniu do Polski, by nie ustawał w pracy i poświęceniu, aby z Polski zrobić taką Polskę, jaka jest godna naszych marzeń, Polskę wielką, mocarstwową, Polskę katolicką, praworządną, zawsze sprawiedliwą”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL