Nowy numer 29/2021 Archiwum

Najlepsi w Polsce

Uczniowie niepublicznej szkoły dla chłopców w Katowicach skonstruowali robota z ponad 2 tysięcy klocków i wygrali krajowy etap prestiżowego międzynarodowego konkursu.

Mali adepci robotyki z Kuźnicy odnieśli ostatnio wielki sukces. Wygrali krajowy etap prestiżowego konkursu First Lego League (FLL) i wkrótce pojadą reprezentować nasz kraj w etapie europejskim na Węgrzech. Czym jest projekt FLL? To jedyny na świecie program dla dzieci w wieku od 9. do 16. roku życia, sygnowany przez markę Lego, stworzony, by zafascynować dzieci nauką i nową technologią, i zachęcić je do myślenia jak naukowcy czy inżynierowie. Zgodnie z tematem przewodnim, narzuconym danej edycji konkursu, zespoły muszą zaprojektować, zbudować i zaprogramować autonomicznego robota, zdolnego wykonać określone zadania. Uczestnicy zawsze pracują w drużynie pod okiem dorosłego trenera. Jednak sam opiekun nie angażuje się w przygotowanie projektu badawczego, nie programuje ani nie konstruuje robota. Jedynie stwarza dzieciom przestrzeń, by mogły znaleźć swoje własne rozwiązania. Uczestnicy oceniani są w czterech różnych konkurencjach.

Komisja konkursowa bierze pod uwagę między innymi umiejętność komunikowania się wewnątrz zespołu, współdziałania ze sobą członków jednej drużyny, ale także współpracy z przeciwnymi zespołami. Uczniowie muszą sami zaprojektować robota, który pokona ściśle określoną „misję” w ciągu 150 sekund, zaprogramować go i zbudować, korzystając z klocków Lego i elektroniki. W konstrukcji chłopcy zużyli ponad 2 tysiące elementów. Zbudowany przez nich robot samodzielnie przenosił przedmioty, omijał przeszkody, łapał spadające przedmioty, naciskał dźwignię i uderzał w powierzchnię ciężkim młotkiem.

W tym roku hasłem przewodnim projektu badawczego FLL było podróżowanie w kosmosie. Zadaniem uczestników konkursu było między innymi wybranie konkretnego problemu z życia astronautów w przestrzeni kosmicznej i „rozwiązania go” w ciągu pięciu minut. – Nasz zespół skupił się na temacie sportu, motoryki i zachowania się ciała w kosmosie – opowiada Sebastian Pontus. – Chłopcy wzięli pod uwagę możliwą kondycję fizyczną, ale także psychiczną astronautów. Uczniowie Kuźnicy zbudowali maszynę sportową, coś w rodzaju „małpiego gaju” przeniesionego na orbitę pozaziemską, który utrzyma ciała astronautów w dobrej formie i dostarczy im rozrywki w przestrzeni kosmicznej. Jednym z ważnych zadań, przed jakim stoją uczestnicy FLL, jest skontaktowanie się z ekspertami różnych dziedzin i konsultowanie z nimi pojawiających się po drodze problemów. Chłopcy muszą też samodzielnie znaleźć sponsora, a potem przekonać go, że warto wesprzeć ich, jako przyszłych wybitnych konstruktorów i... sypnąć kasą. – To uczy przedsiębiorczości, wyjścia ze strefy komfortu i sztuki negocjacji – twierdzi nauczyciel. – Chłopcy nieraz muszą pokonać wrodzoną nieśmiałość, lęk czy wstyd. Oswajają świat i stają się bardziej pewni siebie.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama