Nowy numer 42/2019 Archiwum

Woda zamiast spalin

Paliwo dla pojazdów z najczystszym napędem – wodorowym – może powstawać w woj. śląskim.

Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) chce produkować wodór z gazu koksowniczego. Ma to być aż 70 tys. ton wodoru rocznie. Wystarczy do napędzenia 700–900 autobusów z wodorowymi ogniwami paliwowymi. Każdy będzie pokonywał dziennie ok. 200 km. Jest jednak poważny warunek: musi znaleźć się ktoś, kto zdecyduje się na zamówienie pojazdów napędzanych wodorem. JSW namawia do tego Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolię i Polskie Koleje Państwowe.

Wodór na dachu

Jeśli rozmowy zakończą się sukcesem, w Polsce zacznie się stopniowo tworzyć popyt na wodór. Dzięki temu JSW będzie mogła zainwestować kilkadziesiąt milionów złotych w budowę w swoich koksowniach instalacji do produkcji wodoru. – Z jednym z partnerów złożyliśmy już wniosek do Narodowego Centrum Badań i Rozwoju o budowę mniejszej, testowej instalacji – powiedział nam Daniel Ozon, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Dostarczyłaby ona wodoru dla 20–30 autobusów.

Dopiero w następnym etapie – w miarę jak pojazdów wodorowych będzie w Polsce przybywać – powstanie właściwa, potężna instalacja w Koksowni „Przyjaźń” w Dąbrowie Górniczej. Jej zaprojektowanie i budowa mają trwać dwa lata. – Ze wstępnych kalkulacji wynika, że cena tego wodoru będzie konkurencyjna – mówi Daniel Ozon. 10 grudnia JSW woziła po Katowicach swoich gości autobusem wodorowym firmy Ursus. – To pojazd elektryczny, ale energia elektryczna jest produkowana na jego pokładzie przy użyciu wodorowych ogniw paliwowych – mówi Waldemar Rumiński, wicedyrektor Ursus Bus SA. Tłumaczy, że ogniwo paliwowe z tyłu autobusu odgrywa rolę małej elektrowni. – Natomiast paliwo, czyli 36 kg ciekłego wodoru, znajduje się w pięciu butlach umieszczonych na dachu – dodaje. Autobus ten zużywa około 8 kg wodoru na 100 km.

Wodór z koksowni

Japończycy i Koreańczycy twierdzą, że wodorowe ogniwa paliwowe to przyszłość motoryzacji. To także napęd najczystszy, bo z rury wydechowej pojazdu na wodór nie wydobywają się żadne szkodliwe dla człowieka spaliny. Jedyne, co zostawia za sobą, to zwykła... woda. Wielu ekspertów zwraca też uwagę, że napęd wodorowy w pojazdach jest o wiele bardziej ekologiczny od zwykłego napędu elektrycznego. A to dlatego, że w jego przypadku nie są potrzebne ciężkie baterie, z których utylizacją w przyszłości ludzkość może mieć problem.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL