Nowy numer 3/2019 Archiwum

Dobre serca zawodników

Tomek nie miał mówić, chodzić, pływać i jeździć na rowerze. Dziś mówi, chodzi, jeździ (i na rowerze, i na nartach), pływa i … jako wolontariusz ruszy na Światowe Letnie Igrzyska Olimpiad Specjalnych w Emiratach Arabskich.

Nie przeszkodzi mu w tym nawet autyzm. Tomek Strączyński z Bierunia to jeden z czwórki Polaków niepełnosprawnych intelektualnie, którzy w marcu przyszłego roku będą wolontariuszami w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Marzenia się spełniają

Z Tomkiem do Azji pojadą też Aleksandra Kapusta z Rybnika, Sebastian Ślósarczyk z Czerwionki-Leszczyn i Dominik Gutkowski z Częstochowy. To pierwsi tacy polscy wolontariusze w historii Światowych Igrzysk Olimpiad Specjalnych. Cała czwórka mieszka w województwie śląskim, prawie wszyscy na terenie naszej archidiecezji. Łączą ich pasja do pływania, Rybnik, gdzie trenują, oraz marzenia. W ich realizacji można im pomóc. Młodzi sportowcy starali się, by pojechać na igrzyska jako zawodnicy. Niestety nie znaleźli się na liście najlepszych polskich sportowców niepełnosprawnych intelektualnie. Cała reprezentacja będzie liczyła 90 osób (64 zawodników i 26 osób ze sztabu trenerskiego).

– Nasze dzieci nie dostały się na igrzyska jako zawodnicy, stwierdziliśmy więc: dlaczego nie mogłyby pojechać tam w nieco innym charakterze? – tłumaczy Ewa Maria Strączyńska, mama Tomka. To właśnie rodzice zgłosili niepełnosprawnych sportowców jako wolontariuszy. I – ku zaskoczeniu i ogromnej radości wszystkich – otrzymali od organizatorów międzynarodowego wolontariatu pozytywną odpowiedź. Każdy młody wolontariusz otrzymał też napisany w języku angielskim certyfikat, potwierdzający jego udział w imprezie oraz zobowiązujący go do 5-dniowej pracy w wolontariacie. Niepełnosprawnym muszą towarzyszyć też rodzice. Z czwórki wolontariuszy zrobi się więc ósemka. Młodzi mają pomagać m.in. w ceremonii wręczenia medali. – Kto wie, może będą podawać medale także polskim sportowcom? Oby się tak stało! – ufa pani Ewa.

Nie poddam się

Na co dzień Ola, Dominik, Sebastian i Tomek trenują pływanie w Klubie Olimpiad Specjalnych PROMYK w Rybniku, startują w zawodach i zdobywają medale. – W Bieruniu mamy takie szczęście, że przy szkole jest basen – opowiada mama 21-letniego dziś Tomka. – Tomek nigdy nie bał się wody. On ma deficyt uwagi, bardzo mocno działają na niego wszelkie bodźce z otoczenia, w szkole miał indywidualny tok nauczania, ale w wuefie brał udział. W grupie nie umiał się jednak skupić. Zorganizowałam więc dla niego indywidualne zajęcia na basenie – dodaje. Chłopak bardzo szybko nauczył się pływać różnymi stylami. Mama zapisała go więc na pierwsze zawody pływackie. Niestety okazało się, że Tomek ze zdrowymi dziećmi nie ma równych szans. Jego mama nie dała jednak za wygraną. – Dlaczego zdrowe dzieci mają mieć radość ze sportu i rywalizacji, a on nie?! Zaczęłam szukać. Bardzo intensywnie – wspomina. I tak Tomek trafił do Klubu Olimpiad Specjalnych w Rybniku. Tam trenuje w każdą sobotę.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy