Nowy numer 33/2019 Archiwum

Kościół śląskiego Kopciuszka

Sto lat temu została poświęcona świątynia św. Michała Archanioła w Orzegowie. Pieniądze na jej budowę dała niezwykła kobieta, której losy nadają się na hollywoodzki film.

Chodzi o ubogą półsierotę Joannę Gryzik z Poremby, dzisiejszej dzielnicy Zabrza. Kiedy była jeszcze dzieckiem, swój gigantyczny majątek zapisał jej śląski magnat przemysłowy Karol Godula. Podobno mała Joanna była jedyną osobą, która się go nie bała i przyjaźnie traktowała. Tym ujęła go za serce. Gdy dorosła, wydano ją za mąż za zubożałego śląskiego arystokratę Hansa von Schaff- gotscha, również katolika. Małżeństwo okazało się bardzo udane. W domu to jednak Joanna „trzymała kasę”. Okazała się wspaniałą bizneswoman i oddziedziczony majątek jeszcze pomnożyła. Choć należała do najbogatszych ludzi w Europie, do końca życia nie wstydziła się godać po ślonsku i zakładać śląskiego stroju.

Razem z mężem Joanna von Schaffgotsch ufundowała kilka kościołów w miejscowościach, gdzie mieszkali robotnicy z jej zakładów. Jedna z tych świątyń powstała w 1895 r. w Orzegowie, dzisiejszej dzielnicy Rudy Śląskiej. Była przeznaczona dla 3 tys. osób. Tutejsza kopalnia „Karol” wciąż się jednak rozwijała, a wkrótce Schaffgotschowie wznieśli tutaj także koksownię. W ciągu 11 następnych lat liczba ludności się... potroiła. Kościół trzeba było powiększyć. Większość pieniędzy dali znów Schaffgotschowie. Rozbudowa zaczęła się w 1911 r., już po śmierci Joanny. Powstał kościół neoromański. Teraz ta świątynia została odnowiona. Wyremontowane są też organy, jedne z największych na Śląsku. O otoczenie kościoła zadbało miasto. Całość wygląda pięknie. Nad głowami wiernych pojawiły się m.in. malowidła Kazimierza Kaliskiego, artysty, parafianina św. Michała. – W prezbiterium widać Chwałę Boga w otoczeniu aniołów – pokazuje ks. proboszcz Ryszard Nowak.

Proboszcz zwraca uwagę na postać Boga Ojca, przedstawionego z siwą brodą i rozpostartymi ramionami. Kazimierz Kaliski, malując Go, inspirował się wizerunkiem z Całunu Turyńskiego. Wyjaśnił proboszczowi, że chociaż, jak mówi Pismo Święte, Boga nikt nigdy nie widział, to jednak wiadomo, jakie rysy ma Syn Boży. W transepcie – pomiędzy prezbiterium a ławkami – widać świętych i błogosławionych. Kandydatów do namalowania wybrali sami parafianie. Są więc tam święci małżonkowie Zelia i Ludwik Martinowie, czyli rodzice św. Teresy od Dzieciątka Jezus, oraz ich córka. Są święta królowa Jadwiga, ojciec Pio, Joanna Beretta-Molla, Faustyna, Jan Paweł II...

– Jest też sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki. W przyszłości zamieni się „sł. B.” na „bł.” – śmieje się ks. Nowak. Wejścia do transeptu i prezbiterium, gdzie aniołowie adorują Boga Ojca, strzegą cherubini. – Przychodząc do kościoła, wracamy do raju – wyjaśnia proboszcz. 6 października Mszy dziękczynnej z okazji 100. rocznicy poświęcenia kościoła przewodniczył w Orzegowie arcybiskup katowicki Wiktor Skworc.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL