Nowy numer 42/2019 Archiwum

Elektryzujący projekt

Katowice chcą mieć najgęstszą w Polsce sieć stacji do ładowania samochodów elektrycznych. Część z tych punktów ma być gotowa przed grudniową konferencją klimatyczną COP24.

Większość tych stacji buduje koncern elektroenergetyczny Tauron. Zanim w grudniu wystartuje konferencja klimatyczna, chce otworzyć w Katowicach 4 stacje szybkiego i 18 przyspieszonego ładowania. Każda z takich stacji pozwala na zaopatrzenie jednocześnie dwóch aut. Tauron zaoferuje też w Katowicach 20 samochodów elektrycznych do wypożyczenia „na minuty”.

Kolejne ładowarki powstaną na zlecenie Urzędu Miasta. Pierwsze trzy z nich mają być gotowe już w listopadzie w rejonie ul. Góreckiego – niedaleko Międzynarodowego Centrum Kongresowego, gdzie będzie odbywać się COP24. – Do końca 2020 r. powstanie sto punktów ładowania – deklaruje Katowic Marcin Krupa.

73 elektryki

Prof. Damian Gąsiorek z Wydziału Mechanicznego Technologicznego Politechniki Śląskiej uważa te zapowiedzi za bardzo dobrą wiadomość. – Każda ładowarka jest na wagę złota. Im więcej ich będzie, tym łatwiej będzie przesiąść się na samochody elektryczne – uważa.

Na razie zbyt wielu mieszkańców się nie przesiadło. Dzisiaj w Katowicach zarejestrowane są 73 pojazdy elektryczne, w tym 17 motorowerów, 3 motocykle i 2 quady. Prof. Gąsiorek zauważył jednak nowy trend: w województwie śląskim jest już kilka przedsiębiorstw, które ustawiły słupki do ładowania aut elektrycznych na przyzakładowych parkingach. – Mam nadzieję, że takie praktyki się rozpowszechnią. To są zwykłe, a nie szybkie ładowarki, ale jeśli pracownik przyjeżdża na osiem godzin do pracy, wystarczy to na naładowanie baterii, aby spokojnie wrócić do domu – ocenia.

Szybkie ładowarki przygotowują samochód do dalszej jazdy znacznie prędzej: w kwadrans można osiągnąć 80 procent naładowania akumulatora. To nieźle – o ile nie porównujemy tego osiągu z tankowaniem paliwa do zwykłego, spalinowego samochodu.

Wadą aut elektrycznych jest wciąż ich niewielki zasięg, wynoszący najczęściej ok. stu kilometrów na jednym ładowaniu. Czy te samochody nie okażą się więc ostatecznie ślepą uliczką w rozwoju motoryzacji? – Cały świat idzie dziś w kierunku napędu elektrycznego. Jeżeli będą dostępne ładowarki, auta z napędem elektrycznym staną się ciekawą alternatywą dla samochodów spalinowych, szczególnie w miastach, w dużych aglomeracjach – uważa prof. Gąsiorek.

Profesor zastrzega jednak, że samochody elektryczne, przy wszystkich swoich zaletach, nie są „ekologiczne” aż w tak wielkim stopniu, jak powszechnie to się wydaje. – Akumulatory po iluś latach trzeba wymieniać. Gdybyśmy mieli milion samochodów elektrycznych, to w każdym będzie co najmniej kilka akumulatorów, a w autobusach nawet po kilkadziesiąt. Po latach otrzymamy całą stertę zużytych akumulatorów. Trzeba będzie je utylizować – wskazuje.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Elektryzujący
    20.09.2018 08:43
    Świetna wiadomość! Oby takich punktów było jak najwięcej!
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL