Nowy numer 41/2019 Archiwum

Ślązaczka na ołtarze

– Chcemy zakończyć diecezjalny etap procesu kanonizacyjnego siostry Dulcissimy do końca roku – deklaruje ks. Alojzy Drozd. Przy okazji procesu powstała nowenna za jej wstawiennictwem.

Siostra Maria Dulcissima urodziła się 108 lat temu w Zgodzie, dzisiejszej dzielnicy Świętochłowic, jako Helena Hoffmann.

Od dziecka była bardzo blisko Pana Boga i wiele się modliła. Mama nawet w nocy „nakrywała” ją czasem na modlitwie i zaganiała do łóżka. To nie przeszkadzało Helence biegać z innymi dziećmi po Zgodzie i skakać przez płoty. „Nie było prawie dnia, w którym bym czegoś nie zbroiła” – wspominała później.

Psikusa zrobiła nawet rekolekcjoniście, który w zapale kaznodziejskim uderzał pięścią w ambonę w kościele w Zgodzie. Pod obrus podłożyła... pinezki. Kiedy rekolekcjonista znów huknął pięścią, nadział się na jedną z nich.

Przyszła kandydatka na ołtarze tłumaczyła się: – Nie wolno się tak zachowywać w domu, gdzie Pan Jezus mieszka! Nasz ksiądz proboszcz tak nie robi.

Krótko po swojej I Komunii Świętej, w czasie pracy na polu między Zgodą a Nowym Bytomiem, Helena znalazła medalion z Teresą od Dzieciątka Jezus – jeszcze wtedy nieogłoszoną świętą. Ślązaczka zaczęła rozmawiać z Teresą w snach i stała się jej duchową uczennicą.

Rodzice nie chcieli córki puścić do klasztoru. 17-latka pracowała więc w przedszkolu w Zgodzie i w szpitalu w Szopienicach. W końcu rodzice ustąpili.

Dziewczyna wstąpiła do Sióstr Maryi Niepokalanej i przyjęła imię Dulcissima. W zgromadzeniu zachorowała. Podejrzewano raka mózgu, ale objawy były dziwniejsze. Gdy ofiarowywała Bogu cierpienie za innych, zwłaszcza za księży, jej stan gwałtownie się pogarszał – jakby Pan Bóg dawał znak, że jej ofiarę przyjmuje.

W Brzeziu, dziś dzielnicy Raciborza, gdzie spędziła ostatnie lata, odwiedzała małego Janka Darowskiego, który wskutek powikłań po szkarlatynie przez pół roku nic nie widział i nic nie słyszał. Powiedziała jego matce, że chce oddać Jankowi oko. Wkrótce całkiem oślepła, a chłopiec odzyskał wzrok w jednym oku i słuch w jednym uchu. Został później wybitnym tłumaczem na język angielski dzieł Miłosza, Szymborskiej, Herberta i Różewicza; na polski tłumaczył Lawrence’a. Zmarł w 2008 roku.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL