Nowy numer 23/2021 Archiwum

Koksownia Dębieńsko przestaje istnieć

Po 105 latach zakład przestał produkować koks i gaz koksowniczy.

Proces likwidacji koksowni odbywał się stopniowo. 30 sierpnia pracownicy wstrzymali opalanie w baterii koksowniczej. Była to już stara konstrukcja, działająca od lat 80. XX wieku.

Załoga wyłączyła też ssawę gazu koksowniczego. Serce zakładu zatrzymało się. Następnego dnia została wstrzymana produkcja koksu. - Prace jeszcze się nie zakończyły, lecz toczą się już na "martwym organizmie" - informuje spółka JSW Koks.

W Koksowni Dębieńsko pracowało 180 osób. Wszyscy dostali propozycje dalszego zatrudnienia w spółce. Większość z nich wybrała pracę w koksowni Radlin w Radlinie (odległej o 25 km), lub w koksowni Jadwiga w Zabrzu (35 km). Część pracowników zdecydowała się na pracę w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Zaczną tam pracę po przeszkoleniu.

Niewielka część dawnej załogi będzie nadal pracować na terenie wygaszonej koksowni, sortując koks i wykonując prace porządkowe.

Koksownia Dębieńsko została zbudowana w latach 1908-1913. Stoi na terenie Czerwionki-Leszczyn. Okoliczni mieszkańcy skarżyli się na jakość powietrza wokół zakładu. Jeszcze w sierpniu tego roku, w czasie stopniowej likwidacji zakładu, dochodziło do ogromnego przekraczania norm emisji rakotwórczego benzenu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama