Nowy Numer 21/2019 Archiwum

Co ja tutaj robię?

O duchowym przebudzeniu, służbie Bogu i ludziom opowiada biskup nominat Grzegorz Olszowski.

Rodzice nie protestowali? Zaakceptowali ten wybór?

Jestem im bardzo wdzięczny. Kiedy drżącym głosem powiedziałem im, że po dwóch latach studiów na Politechnice chciałbym wstąpić do seminarium, w ogóle nie oponowali. Wręcz przeciwnie. Powiedzieli mi: „Pamiętaj, my chcemy, żebyś był szczęśliwy. Dlatego zrób, jak uważasz. Ty wiesz, co dla ciebie jest dobre”. I właśnie za to bardzo cenię rodziców. To bardzo mądra i dojrzała postawa. Życzyłbym sobie, żeby tak było w każdej rodzinie.

A jakim księdzem był neoprezbiter Grzegorz?

Hm… Odpowiem tak: moim pragnieniem było to, by służyć Panu Bogu i ludziom. Moja pierwsza placówka duszpasterska to parafia św. Jadwigi Śląskiej w Rybniku. To był dobry czas wzrastania w kapłaństwie. Katechizowałem w Liceum Powstańców Śląskich w Rybniku. Szkołę tę ukończyli m.in. kard. Bolesław Kominek i abp Damian Zimoń. Prowadziłem tam bardzo prężną wspólnotę Ruchu Światło–Życie. Na nowo poczułem silną więź z oazą. Ale po czterech latach otrzymałem dekret kierujący mnie do pracy duszpasterskiej w katowickiej katedrze. I wtedy sobie pomyślałem: „O Boże! Do katedry? W samym centrum archidiecezji. Już gorzej być nie może”. (śmiech)

Ale ostatecznie jako wikariusz tam Ksiądz Biskup nie trafił?

Bo okazało się, że może być jeszcze gorzej. (śmiech) Ponieważ parę dni przed moją przeprowadzką zadzwonił do mnie abp Damian Zimoń, mówiąc, że poszukuje sekretarza. No i chciałby, żebym to właśnie ja nim został. Dlatego postanowił zmienić moje miejsce zamieszkania zaledwie o parę ulic: z Plebiscytowej na Francuską. Powiedział mi też wtedy, że poza tym nie za wiele w moim życiu się zmieni, bo tak jak w parafii katedralnej byłbym wikarym i miał nad sobą proboszcza, tak teraz on może być moim proboszczem, a ja jego wikarym.

I co Ksiądz Biskup na to?

Eh, to było trudne… W ciszy modliłem się, żeby arcybiskup zmienił zdanie i doszedł do wniosku, że ta jego propozycja może wcale nie jest aż tak dobra. Że może są lepsi ode mnie. Ale miałem też świadomość, że Pan Bóg posługuje się przełożonymi. I że ja sam w dniu święceń ślubowałem posłuszeństwo.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL