Nowy numer 42/2019 Archiwum

Prosto do celu

Kim był naprawdę sługa Boży kard. August Hlond? W 70. rocznicę jego śmierci ukazał się niezwykły album poświęcony pierwszemu biskupowi katowickiemu.

Całe jego życie, począwszy od dzieciństwa aż po ostatnie godziny, naznaczone było szczerym umiłowaniem Boga i ojczyzny. Tej miłości nauczyli go rodzice. Zwłaszcza mama. Prymas był tego świadomy. „Zawsze pracowałem dla Kościoła św., dla rozszerzania Królestwa Bożego, dla Polski, dla dobra narodu polskiego (…). Zawsze kochałem Polskę i będę się w niebie o nią modlił” – powiedział w dniu śmierci, 22 października 1948 roku.

Nieugięty

O pochodzącym z Brzęczkowic duchownym nauczyciele i przełożeni mówili zwykle w samych superlatywach: że jest „błogosławieństwem Pana”, że to „Polak o wielkim umyśle”, „cudowny kapłan i wspaniały człowiek”, którego cechowały: nadzwyczajna pracowitość, ponadprzeciętne zdolności, a nade wszystko niezwykła umiejętność zjednywania sobie ludzi. Miał jeszcze jedną ważną cechę. Był neutralny politycznie. Wewnętrznie wolny.

„Starałem się iść prosto do celu, nie ustępując w niczym, gdy chodzi o dobro Kościoła, ale unikając także tego wszystkiego, co wywołać może niepotrzebne i szkodliwe napięcia” – zwierzał się bp. Anatolowi Nowakowi. Ta nieugięta postawa tak dla Niemców, jak komunistów była wielce niewygodna: próbowano mu zamknąć usta i zmarginalizować, szykanować, inwigilować. Aż w końcu – pod pretekstem wrogiego nastawienia do Niemiec – 3 lutego 1944 roku aresztowano go na ponad rok.

Nie do pieszczot

Dla katolików mieszkających w Polsce i na obczyźnie działalność kard. Hlonda była jednak nieoceniona. Cieszył się od zawsze uznaniem i wielkim autorytetem – zarówno posługując w kraju – gdzie wykazał niezwykłą wrażliwość na sprawy społeczne, troszcząc się o los biednych i bezrobotnych, piętnując plagę alkoholizmu i przestrzegając przed ówczesnymi ideologiami walczącymi z Bogiem – jak i za granicą, gdzie podczas wojny usilnie zabiegał o to, by świat nie zapomniał o Polsce. Czynił to skutecznie, konsekwentnie i mądrze. Biegłość w językach obcych, zdolności dyplomatyczne i odwaga nie były tu bez znaczenia. Mimo wielu pochwał i słów uznania, jakie padały pod jego adresem w różnych – często dramatycznych – okolicznościach życia, krótko po nominacji kardynalskiej w liście do swej matki napisał: „Tyś umiejętniej od wielu uczonych pedagogów założyła w duszach swych dzieci mocny fundament życiowy, oparty silnie o wiarę i prawo Boże.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL