Nowy numer 42/2018 Archiwum

Moralna odpowiedzialność

Zarząd JSW 19 lipca w Warszawie przedstawił nowatorski projekt rewitalizacji terenów po byłej kopalni. Śląsko-Dąbrowska Solidarność przekonuje jednak o konieczności sprzedaży kopalni w drodze otwartego przetargu i powrocie do wydobycia węgla.

Zaprezentowany przez JSW projekt zakłada powstanie nowoczesnego kompleksu przemysłowego: fabryki ogniw wodorowych i pojazdów napędzanych tym naturalnym paliwem, zakładu włókien węglowych oraz podziemnej elektrowni szczytowo-pompowej. Dlaczego wodór? Jak tłumaczył Daniel Ozon, prezes zarządu JSW, to paliwo przyszłości. – Prognozy rynkowe dla krajów UE wskazują na 17-procentowy wzrost zapotrzebowania na wodór do roku 2025 – wyjaśniał. Umiarkowanego zadowolenia z pomysłu zarządu JSW nie krył wójt gminy Suszec. W „Rozmowie poranka” na antenie Radia eM mówił: „Byłbym zadowolony, gdyby zrealizowano to, co przedstawiono w Warszawie. Ale na razie to zapowiedzi niepodparte konkretami, takimi jak finansowanie”.

Dominik Kolorz, przewodniczący Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności, mówi wprost: „Liczy się tylko to, aby ta kopalnia zaczęła znowu wydobycie i dawała ludziom pracę, oraz by uchronić Suszec przed społeczno-gospodarczą degradacją, która jest nieunikniona, jeśli tej kopalni tam nie będzie”. W liście do ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego prosi o zgodę na otwarty przetarg i powrót do wydobycia węgla. Tyle tylko, że gdy w ostatnim czasie brytyjski inwestor Tamar Resources zadeklarował chęć reaktywacji kopalni, projekt nie uzyskał aprobaty Ministerstwa Energii. Mimo zapewnień zarządu JSW wójtowi gminy Suszec Marianowi Pawlasowi chyba też bliżej do takiego rozwiązania. Ale podkreśla, że gdyby miało do tego dojść, to lepiej, jeśli byłby to inwestor rodzimy.

JSW zapewnia, że pod koniec tego roku w rejonie Suszca powstanie pierwszych 50 miejsc pracy. – Mamy moralny obowiązek wziąć odpowiedzialność za teren byłej kopalni. Przygotowując kompleksowy program zagospodarowania 70 ha pozostałych po kopalni, tworzymy nową jakość oraz miejsca pracy, przy czym wszystkie przedsięwzięcia mają podłoże ekonomiczne – przekonywał D. Ozon.

Przypomnijmy, że za trwale nierentowną KWK „Krupiński” została uznana w ubiegłym roku. Wtedy – przy wyraźnym sprzeciwie związkowców i samorządowców – trafiła do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Niebawem okaże się, jaki będzie jej dalszy los.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy