GN 32/2018 Archiwum

Liczy się każda kropla

Z dala od gwaru miasta, pod zielonym lasem, stoi przyjazny dom...

To katolickie przedszkole „Tęcza” w Katowicach-Brynowie, prowadzone przez siostry ze Zgromadzenia Sióstr Szkolnych de Notre Dame, od 30 lat wychowuje kolejne pokolenia maluchów. Troska o dzieci, a także kobiety i ubogich w szczególny sposób leżała na sercu założycielce zgromadzenia bł. Marii Teresie od Jezusa Gerhardinger. Swoje współsiostry uwrażliwiała zwłaszcza na wychowanie dziewczynek. Uważała, że przemiana świata zaczyna się od kobiety. „Jeśli Bóg mieszka w sercu matki, ma mieszkanie w całym domu” – mówiła.

Jak dzieci

– Odkąd pamiętam, chciałam zostać nauczycielką – uśmiecha się siostra Serafina, dyrektorka przedszkola. – Stąd między innymi mój wybór zgromadzenia. Lubię pracę z dziećmi. Maluchy przychodzą do naszego przedszkola, kiedy mają trzy latka, a opuszczają je w wieku sześciu czy siedmiu lat. Uwielbiam obserwować, jak zmieniają się na przestrzeni tego czasu, jak rosną, rozwijają się duchowo i intelektualnie. Za każdym razem jest to cudowne.

Siostra podkreśla, że sama wiele czerpie z przebywania wśród dzieci. – Maluchy są autentyczne, mówią szczerze, co czują i co myślą. Uczę się tego od nich. Kiedy klękam do modlitwy, staram się być przed Panem Bogiem jak one. Mówię do Niego: „Naucz mnie tego. Chcę być w relacji z Tobą jak te dzieci”. Taka postawa cechowała założycielkę zgromadzenia bł. Marię Teresę. – Miała właśnie taką wiarę dziecka – opowiada siostra Serafina. – Dziecko ufa dorosłemu, że on go nie skrzywdzi, że zaopiekuje się nim i zapewni bezpieczeństwo. Matka ufała Bogu jak te maluchy. Przedszkole „Tęcza” jest kolorowe i przyjazne. Pracują tu, oprócz sióstr, także osoby świeckie. Placówka posiada własną salę gimnastyczną, gdzie dzieci ćwiczą, tańczą, uprawiają szermierkę. Na podwórku jest duży plac zabaw z piaskownicą, zjeżdżalniami, kolorowymi domkami i wieloma innymi atrakcjami. Posiłki są przygotowywane na miejscu. – Dziecko jest wrażliwe na otaczający je świat i dostrzega więcej niż my, zabiegani dorośli – mówi siostra dyrektor. – Dlatego matka Teresa prosiła siostry, by o dwa pomieszczenia w domu dbały wyjątkowo: kaplicę, gdzie jest Pan Jezus, i miejsce, gdzie przebywają dzieci. Pokoje sióstr mogą być skromne, wręcz ascetyczne. Ale te dwa pomieszczenia mają być piękne. Dziecko przez spotkanie z pięknem otwiera się na piękno; przez doświadczenie dobra uczy się być dobre.

Bóg wybrał

Przedszkole jest katolickie nie tylko z nazwy. Wychowawcy dużą wagę przywiązują do formowania dzieci w duchu chrześcijańskich wartości. Codziennie razem się modlą i uczą dzieci spontanicznego zwracania się do Boga, najlepszego Taty. – Zachwyca mnie modlitwa naszych dzieci, ich wrażliwość nie tylko na swoje pragnienia, ale też na potrzeby innych ludzi – mówi s. Serafina.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama