Nowy numer 4/2021 Archiwum

Bóg nie jest twoim tatą

– Ojciec kocha nasze słabości; one Go do nas przyciągają, są zaproszeniem dla Niego, by mógł w nas działać – mówi Sonja Corbitt, Amerykanka, autorka książek i multimedialnych studiów biblijnych.

Zaczekaj na Boga

Sonja była furiatką. Często reagowała wściekłością nieadekwatną do sytuacji. „Zdarzały mi się słowne i cielesne pojedynki z koleżankami w szkole, z narzeczonym – opisuje w książce. – Później gniew popychał mnie do wybijania dziur w ścianach naszego domu, tłuczenia naczyń, palenia gumy w oponach, wyłamywania zamków i drzwi. Doszłam do punktu zwrotnego, gdy zaczęłam zauważać skłonność do agresji rodzicielskiej względem mojego syna. Przeraziłam się”. Bóg chciał ją uzdrowić. Jednak musiał sięgnąć głęboko do rany jej serca, pokazać korzeń problemu. – Noszę w sobie ranę zadaną przez ojca – przyznaje dzisiaj. – Głębokie rany wywołują gniew. Cierpiało moje małżeństwo, degenerowało się moje rodzicielstwo, zaczęłam na własną rękę sięgać po leki. Bóg chciał mnie uwolnić, przekonać, że nie jest moim ziemskim tatą. – Uciekamy od wspomnień traumatycznych doświadczeń, od tego, co powoduje ból. Jednak czy nie jesteśmy zmęczeni powtarzaniem ciągle tych samych negatywnych schematów? Wciąż ranimy siebie i innych. Nigdy nie będziemy wolni przed Bogiem, jeśli nie zdecydujemy się poznać prawdy o przyczynie naszych „wymiotów”. Sonja przekonała się, że Bóg nie działa jak środek przeciwbólowy; nie chce złagodzić jedynie objawów i skutków ran, które nosimy w sercu. Pragnie sięgnąć w głąb, do źródła problemu, i uleczyć przyczynę bólu. Czeka jednak cierpliwie, aż sami będziemy gotowi się z tym zmierzyć. „Kiedy Bóg zaczął mnie uwalniać, doświadczałam bolesnych, negatywnych uczuć, ale Pan na różne sposoby, szczególnie przez Pismo Święte, zapewniał mnie, że są one normalną częścią procesu uzdrowienia. Kiedy czułam, jak On swoim palcem wytrwale, coraz głębiej badał moje rany, doświadczałam czasami pokusy, żeby odwrócić się od Niego i szukać powierzchownego ukojenia. Święty Jan od Krzyża uczy nas, że musimy czekać na Boga”.

Sonja zrozumiała, że Bóg nie chce dać jej taniej pociechy, ale stałą pewność, że nic nie odłączy jej od Jego ojcowskiej miłości (por. Rz 8,35). Dziś przekonuje tysiące kobiet i mężczyzn na całym świecie, że tego samego doświadczenia Bóg chce dla nich. „Nie szukaj pozornego ukojenia. Poczekaj na Boga, ponieważ On zawsze przychodzi. Odnowi Twoje siły. Odnajdziesz Boga, który uwalnia na sposób, o jakim nawet nie śniłeś” – zapewnia.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama