Nowy numer 42/2019 Archiwum

Strażnicy Grobu

Kardynał Kazimierz Nycz wzniósł w katowickiej katedrze miecz, żeby pasować nowych kawalerów bożogrobców. Członkowie tego zakonu rycerskiego zjechali się tu z całej Polski.

Kto to, templariusze? – pytali młodzi katowiczanie na widok ludzi w efektownych, długich płaszczach rycerskich, na których widnieją czerwone krzyże jerozolimskie.

Nie. To nie templariusze – a członkowie innego zakonu, okrytego przed wiekami rycerską chwałą. Do Katowic przyjechało w zeszły weekend około 170 kawalerów i dam Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie, czyli bożogrobców. W całej Polsce jest ich 303.

Okazją do spotkania była inwestytura, czyli przyjęcie do zakonu nowych członków. Ten niezwykły obrzęd, w którym wciąż aż dudnią echa rycerskiej tradycji, w tym roku odbył się w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach.

Wielki przeor bożogrobców, czyli kard. Kazimierz Nycz, przyjął tutaj do zakonu trzy damy i trzech kawalerów. Są wśród nich dwaj Ślązacy: prof. Tomasz Irzyniec z Chorzowa, nefrolog ze Śląskiej Akademii Medycznej, oraz Michał Łoskot z Mikołowa-Borowej Wsi, inżynier, chemik, już na emeryturze.

Rycerze i pielgrzymi

Choć dziś bożogrobcy już nie biją się zbrojnie w obronie Bożego Grobu, jak przed 900 laty, to nadal żyją tym, co dzieje się w Ziemi Świętej. Ich misją jest propagowanie pielgrzymek do miejsc, po których chodził Jezus.

Co roku składają też ze swoich pensji ofiarę na rzecz patriarchatu łacińskiego Jerozolimy. Właśnie z ich składek pochodzi większość budżetu tego patriarchatu.

Ksiądz Krzysztof Bąk, znany szerzej jako dyrektor Caritas Archidiecezji Katowickiej, też jest członkiem tego zakonu. Pełni w nim funkcję ceremoniarza kościelnego i dba o życie duchowe bożogrobców w Polsce.

Temu zakonowi ks. Bąk zawdzięcza, że przezwyciężył przed laty niechęć do latania samolotem i wybrał się po raz pierwszy do Ziemi Świętej. Przeżył tę pielgrzymkę wyjątkowo mocno. Był zaskoczony, że w dojrzałym wieku dostał jeszcze takiego „powera” i że ta pielgrzymka tak silnie ożywiła jego życie duchowe.

Od tej pory, jak na bożogrobca przystało, propaguje pielgrzymki do tego miejsca. – Postanowiłem, że tej Ziemi Świętej muszą też zakosztować ci, którzy zostali w jakiś okropny sposób poranieni. Najpierw zaprosiłem wdowy po tragedii górniczej w kopalni „Halemba”. Wyjechały z Ziemi Świętej zmienione – wspomina.

Teraz jeździ tam co roku. Zabierał ze sobą m.in. dotkniętych przez zawalenie się hali MTK, ocalonych z wybuchu na „Wesołej”, ludzi, którym przydarzyły się okropne sytuacje i duchowe rany praktycznie nie do zagojenia. Tych, którzy stracili bliskich lub sami otarli się o śmierć. – Bycie w Bożym Grobie, odwiedziny w miejscach, po których chodził Jezus, i związana z tym modlitwa powodują, że te rany się goją. Stanięcie w miejscu Zmartwychwstania jest wielkim przeżyciem – uważa.

Emocje i wzrost

Ksiądz Bąk przestrzega jednak, że do Ziemi Świętej trzeba jechać tylko na pielgrzymkę. Tłumaczy, że jeśli ktoś tam jedzie na wypoczynek, np. do Hurghady, a do Jerozolimy „odskakuje” tylko na jeden dzień, żeby pooglądać – zapewne nie doświadczy tych religijnych emocji, które później często przekładają się na wielki wzrost w życiu duchowym.

Maria Nowak damą zakonu jest od 18 lat, zanim jeszcze trafiła do Sejmu. Pochodzi z Chorzowa Starego, który w średniowieczu należał właśnie do bożogrobców. To był główny powód, dzięki któremu zafascynowała się tym zakonem, tak związanym z ziemią Jezusa. Została do niego przyjęta w 2000 roku. Ocenia, że od tego czasu jej duchowy rozwój wiąże się z tym zakonem. – Mam świadomość, że członkostwo w bożogrobcach do czegoś mnie zobowiązuje. Zaczynam dzień od Mszy Świętej. Jeśli to się czasem nie uda, mam już wrażenie, że czegoś mi brakuje, jakby człowiek rano się nie umył – wyjaśnia.

Do bożogrobców jednak nie można tak po prostu wstąpić. To sam zakon zaprasza w swoje szeregi.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL