Nowy numer 33/2019 Archiwum

Spotkałem Pana Jezusa

Jak to się stało, że dobrze zapowiadający się student automatyzacji i elektryfikacji górnictwa rzucił politechnikę, żeby zostać księdzem?

Ksiądz Grzegorz Olszowski, mianowany nowym biskupem pomocniczym archidiecezji katowickiej, opowiedział nam o tym, jak spotkał Pana Jezusa.

To były rekolekcje ewangelizacyjne

Był już wtedy w III klasie Technikum Elektryczno-Mechanicznego w Mikołowie, miał 18 lat. – W naszej parafii w Mikołowie były rekolekcje ewangelizacyjne dla młodzieży. To było w starym kościele. No i Pan Jezus mnie pociągnął – wspomina. – Moją drogą duchowego odrodzenia, przez którą też odkryłem powołanie, jest Ruch Światło–Życie. Dane mi było w tym ruchu wzrastać. Tam spotkałem Pana Jezusa, oddałem Mu swoje życie i od tego wszystko się zaczęło – mówi.

Po tamtej ewangelizacji w latach 80. XX wieku, która tak bardzo dotknęła serca chłopaka, 18-letni Grzegorz zaangażował się w ruch oazowy. I ten ruch ukształtował jego duchowość. Decyzję o oddaniu życia Jezusowi później jeszcze wiele razy ponawiał.

Pod koniec technikum pomyślał o kapłaństwie. Ta myśl była jednak zbyt niedojrzała, mało sprecyzowana. – Zdecydowałem się iść w kierunku moich zainteresowań – wspomina.

Zaczął studiować... automatyzację i elektryfikację górnictwa. To był Wydział Górniczy Politechniki Śląskiej.

– Pierwszy rok przebiegał bardzo dobrze. Wydawało mi się, że dobrze wybrałem, że to jest moja droga. Kiedy jednak rozpoczął się drugi rok, coraz poważniej zaczęły do mnie dochodzić myśli, czy moim powołaniem nie jest kapłaństwo. Te myśli stawały się coraz głośniejsze, coraz bardziej dojrzałe, aż zdecydowałem się zmienić profesję – uśmiecha się.

Oaza z Nowin

Święcenia kapłańskie przyjął w 1995 roku. Dla większości księży szczególnie ważna jest pierwsza placówka. Młody ks. Grzegorz trafił jako wikariusz do parafii św. Jadwigi Śląskiej na osiedlu Nowiny w Rybniku.

Znakomicie prowadził tam wspólnotę oazową, która działała bardzo prężnie. Był też moderatorem rejonowym Ruchu Światło–Życie i co roku prowadził letnie rekolekcje oazowe dla młodzieży. W tym czasie był też katechetą w I LO, czyli w rybnickich „Powstańcach”.

Po pierwszych czterech latach kapłaństwa charakter jego posługi bardzo się zmienił. Skończyła się jego codzienna praca z młodymi, która, jak się wydawało świeckim, przynosiła dobre owoce. Otóż w 1999 r. został sekretarzem i kapelanem arcybiskupa Damiana Zimonia oraz notariuszem Kurii Metropolitalnej w Katowicach. – Bardzo sobie cenię te osiem lat – komentuje. – To wtedy rozszerzało się moje spojrzenie na Kościół, na duszpasterstwo i na to, co dzieje się w naszej archidiecezji. Często powtarzam arcybiskupowi Damianowi, że to była dla mnie dobra szkoła, która pomogła mi później jako proboszczowi – mówi.

Od 2007 r. był kanclerzem Kurii Metropolitalnej, a od 2012 r. – wikariuszem generalnym archidiecezji katowickiej i moderatorem Kurii Metropolitalnej w Katowicach. Wreszcie w 2014 r. wrócił do pracy duszpasterskiej – arcybiskup mianował go proboszczem. Ks. Olszowski objął jeden z najpiękniejszych kościołów w archidiecezji: wielką, neogotycką bazylikę św. Antoniego w Rybniku.

Teraz, po 4 latach spędzonych w cieniu rybnickiej bazyliki, Ojciec Święty Franciszek mianował ks. Grzegorza biskupem pomocniczym.

Czy w związku z nową posługą ma jakieś obawy? – Wiele myśli przechodzi przez głowę, ale staram się to wszystko oddawać Panu Jezusowi. On wie, co robi – mówi biskup nominat. – Wszystko, co się dzieje w życiu człowieka, w życiu księdza, w moim życiu, ma swój sens – uważa.

Podkreśla, że zmiany w życiu kapłana to rzecz normalna. – To jest zawsze pewna niewiadoma, ale też okazja, żeby zaufać, zawierzyć Panu Bogu. W każdej sytuacji mojego kapłańskiego życia dostrzegam ogromne Boże prowadzenie, Boże wsparcie. Pan Bóg, dając zadanie, daje na tyle sił i łask, żeby człowiek, który chce współpracować z łaską Pana Boga, temu wszystkiemu podołał. Ja też bardzo chciałbym z łaską Pana Boga współpracować – mówi.

Jakie zadania czekają bp. Olszowskiego? – Zostałem powołany na biskupa pomocniczego, więc moim pierwszym i podstawowym obowiązkiem jest pomaganie księdzu arcybiskupowi – wyjaśnia. Precyzuje, że wśród zadań, jakie zostaną mu wyznaczone, będzie zapewne przeprowadzanie wizytacji w parafiach i udzielanie sakramentu bierzmowania.

Do końca lipca biskup nominat będzie jeszcze proboszczem parafii św. Antoniego w Rybniku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL