Nowy numer 42/2019 Archiwum

Córka się usamodzielniła

Kiedy 1 października 1968 roku pochód rektorów ze wszystkich polskich uczelni sunął ulicami Katowic, starsi mieszkańcy robili znak krzyża, myśląc, że to orszak biskupów.

Był rok 1922. Górny Śląsk po wiekach rozłąki powrócił do państwa polskiego. Górnoślązacy leczyli powojenne i popowstańcze rany. Polska nie była już tym samym państwem, jakie znali z historii. Sama dopiero co powstała z popiołów, którymi przysypana była przez 123 lata. Jednak odradzające się państwo budziło więcej nadziei niż przegrane i słabe Niemcy. Mieszkańcy Śląska zdawali sobie sprawę, że w nowo utworzonym autonomicznym województwie śląskim dramatycznie brakowało polskiej inteligencji. Do tej pory większość lekarzy, nauczycieli, inżynierów, urzędników czy prawników stanowili Niemcy, którzy po III powstaniu śląskim wyjechali z Polski. Ślązaków ze średnim i z wyższym wykształceniem pozostało jedynie około 3 tysięcy na prawie półtora miliona mieszkańców województwa.

Nie dziwi zatem to, że jedną z pierwszych inicjatyw działaczy niepodległościowych był apel o utworzenie na Śląsku uczelni wyższej. Już w lutym 1921 roku, na posiedzeniu Sejmu, ks. Stanisław Adamski i Wojciech Sosiński, posłowie do Sejmu Ustawodawczego z Wielkopolski, wystąpili z wnioskiem o rozpatrzenie możliwości założenia na Górnym Śląsku uniwersytetu i politechniki. Nie wiadomo, jakie były dalsze losy tej petycji, jednak mimo projektów obywatelskich i starań władz samorządowych w okresie międzywojennym nie udało się utworzyć uczelni wyższej. Jakąś namiastką czy próbą zaspokojenia wielkich potrzeb było powołanie w 1928 roku w Katowicach Instytutu Pedagogicznego, którego zadaniem było dokształcanie nauczycieli, ale także prowadzenie działalności naukowo-badawczej. Rok później powstało Konserwatorium Muzyczne, przemianowane w 1934 roku na Śląskie Konserwatorium Muzyczne, a w 1938 roku – prywatna szkoła malarstwa. W 1937 roku utworzono też w stolicy województwa trzyletnie Wyższe Studium Nauk Społeczno-Gospodarczych, które przygotowywało kadry kierownicze do pracy w administracji, przemyśle i handlu. Nie sposób pominąć faktu powołania do życia Śląskiego Seminarium Duchownego, które w 1921 roku zaczęło funkcjonować w Krakowie w nowo wybudowanym gmachu przy alei Mickiewicza 3.

Ślązacy do kopalni!

Po II wojnie światowej braki w przestrzeni edukacji, szkolnictwa wyższego i wśród kadr inteligenckich, zarówno w kraju, jak i w regionie, stały się jeszcze bardziej dotkliwe. W 1945 roku powoli powstawały z gruzów szkoły podstawowe i średnie. Egzaminy, jakie nauczyciele przeprowadzali wśród przyszłych uczniów, pokazały zróżnicowanie poziomu ich wiedzy i umiejętności. Były dzieci, które uczestniczyły podczas wojny w tajnych kompletach, były i takie, nieraz kilkunastoletnie, które nie potrafiły pisać i czytać. Nowe władze komunistyczne obiecywały między innymi szybką odbudowę kraju ze zniszczeń wojennych, upowszechnienie bezpłatnego dostępu młodzieży do edukacji, walkę z analfabetyzmem oraz bezpłatną opiekę zdrowotną. To oczywiście wymagało odbudowy i zwiększenia kadry inteligenckiej w Polsce. Na Śląsku na nowo obudziły się nadzieje na powstanie uniwersytetu. 24 maja 1945 roku, na wniosek Tymczasowej Komisji Organizacyjnej Politechniki Śląskiej, prezydent Krajowej Rady Narodowej Bolesław Bierut wydał dekret powołujący do życia Politechnikę w Katowicach z tymczasową siedzibą w Krakowie, która ostatecznie powstała w Gliwicach. Powoli w województwie śląskim podejmowały działalność przedwojenne placówki oświatowe, takie jak Wyższe Studium Nauk Społeczno-Gospodarczych (obecny Uniwersytet Ekonomiczny), Konserwatorium Muzyczne (dzisiejsza Akademia Muzyczna im. Karola Szymanowskiego) czy Państwowa Szkoła Sztuk Pięknych (obecnie Akademia Sztuk Pięknych). Wciąż jednak w Katowicach brakowało uniwersytetu. 5 maja 1945 roku ukonstytuował się Obywatelski Komitet Przygotowawczy Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, któremu przewodniczył dr Józef Lisak, współorganizator i dyrektor wspomnianego Studium Nauk Społeczno-Gospodarczych. Inicjatywę wspierał wojewoda Aleksander Zawadzki. Niestety i tym razem do powstania uniwersytetu na Górnym Śląsku nie doszło. Wydaje się, że władzom komunistycznym wygodniej było utrwalać wśród Górnoślązaków tradycje górniczo-robotnicze niż inwestować w rozwój śląskiej inteligencji. Był w tym jakiś elementarny brak szacunku i pogarda dla mieszkańców regionu. Ujawniły się też uprzedzenia i nieufność wobec Ślązaków, których podejrzewano o ukryte sympatyzowanie z Niemcami.

W okresie politycznej „odwilży”, jaka nastąpiła po 1956 roku, środowiska intelektualne Górnego Śląska zaczęły znowu upominać się o uniwersytet. Na fali chwilowej poprawy sytuacji w kraju coraz większą renomę zdobywała Państwowa Wyższa Szkoła Pedagogiczna, utworzona w 1950 roku, która w końcu stała się równorzędnym partnerem Uniwersytetu Jagiellońskiego w łączeniu obydwu ośrodków w jeden Uniwersytet Śląski.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL