GN 42/2020 Archiwum

Maszeruj albo giń

Jeśli przestaniemy publicznie mówić o życiu i rodzinie, te wartości mogą zostać w dzisiejszym świecie zagłuszone. 3 maja wspaniale wypowiedziała się Pszczyna. Teraz czas na Jastrzębie i Wodzisław, Katowice i Bytom, Rybnik i Tychy!

Szli radośnie, z kolorowymi balonikami i wiatraczkami. Przez Pszczynę przeszedł 3 maja radosny Marsz dla Życia i Rodziny.

Budują atmosferę

Te marsze od 13 lat zwracają uwagę na wartość małżeństwa, rodziny i życia. Ich uczestnicy chcą, żeby te wartości docenili zarówno politycy, którzy stanowią prawo, jak i młodzi ludzie, którzy dzisiaj często wahają się przed podjęciem wyborów na całe życie.

Co roku maszerujących jest więcej – teraz mają iść przez aż 140 miast w Polsce! Co ważne – te marsze są radosne i nigdy nie są skierowane przeciwko komuś. Budują wokół rodziny pozytywną atmosferę.

Ciekawa rzecz, że od kiedy ruszyły, kolejne rządy wprowadziły stopniowo kilka dobrych dla rodzin zmian: odpisy podatkowe na dzieci, dłuższe urlopy macierzyńskie i wreszcie 500 Plus. Wcześniej trendy były inne. Kto wie, czy politycy tak bardzo zabiegaliby o poparcie rodzin, gdyby te rodziny biernie siedziały w domach?

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama