Prezes powiedział podczas kolejnej konferencji prasowej, że od stycznia 1989 roku do dziś w kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie, której częścią jest obecnie Zofiówka, zarejestrowano ponad 110 tys. wstrząsów. Ten sobotni stanowił 40 proc. sumy całej energii wyzwolonej podczas tych wszystkich.
"Pomodliliśmy się razem, ksiądz arcybiskup pobłogosławił rodziny" - powiedział dziennikarzom prezydent po wyjściu z budynku, gdzie rodziny poszkodowanych górników oczekują na wieści o losie swoich bliskich. "Udzieliłem błogosławieństwa" - dodał abp Skworc.
Andrzej Duda był już w kopalni przed wizytą w szpitalu; spotkał się wówczas m.in. z przedstawicielami sztabu akcji ratowniczej, ratownikami oraz członkami zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej i dyrekcji kopalni.
Po powrocie do zakładu prezydent wszedł do budynku, w którym rodziny poszkodowanych górników oczekują na wieści o losie swoich bliskich. Wcześniej Duda nie spotkał się z rodzinami, ponieważ odradzali to opiekujący się nimi psychologowie. Wrócił do kopalni na wspólną z rodzinami modlitwę i krótkie spotkanie. Po kilku minutach prezydent opuścił kopalnię.
Do zakładu przyjechał też metropolita katowicki abp Wiktor Skworc, który wraz z prezydentem spotkał się z rodzinami górników. Wcześniej metropolita w specjalnym komunikacie wezwał do modlitwy za poszkodowanych górników i ratowników - modlitwa w tej intencji odbywa się w niedzielę we wszystkich kościołach archidiecezji katowickiej.
Sobotni wstrząs w Zofiówce, oceniany na 3,5-4 stopnie w skali Richtera, był najsilniejszym w historii tej kopalni – powiedział prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Daniel Ozon. Miał energię stanowiącą 40 proc. energii wszystkich wstrząsów od 1989 r.









