Nowy numer 38/2018 Archiwum

Barbórka bliżej UNESCO

- Niech ta pieśń o górnictwie wypłynie ze Śląska, bo to jest nasze wielkie bogactwo - mówił Grzegorz Tobiszowski, wiceminister energii, chwilę przed podpisaniem deklaracji zgody na wpisanie obchodów Barbórki na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego.

Spotkanie odbyło się w Łaźni Łańcuszkowej w Zabrzu. Liczba uczestników przerosła najśmielsze oczekiwania organizatorów. Dość powiedzieć, że już rano kaplica św. Barbary na poziomie 170 w zabytkowej Kopalni Guido pękała w szwach. Eucharystia pod przewodnictwem abp. Wiktora Skworca, na którą przybyli nie tylko depozytariusze, rozpoczęła dzisiejsze uroczystości.

- Kult św. Barbary tu, na Górnym Śląsku to jest rzeczywiście skarb tej ziemi - zaznaczył w homilii metropolita katowicki. O przejawach kultu świętej mówił też w swoim wystąpieniu w Łaźni Łańcuszkowej. Mówił m. in., że górnicy przed zjazdem pod ziemię gromadzili się na wspólnej modlitwie w cechowni przy figurze bądź obrazie św. Barbary. Górnikom i wszystkim związanym zawodowo z sektorem węgla kamiennego życzył, by na zawsze pozostali w zasięgu oddziaływania kobiety, której na imię Barbara.

Podpisanie deklaracji poprzedziła konferencja „Dziedzictwo niematerialne - lokalna tożsamość - wspólne bogactwo”. Po niej odbyła się publiczna prezentacja wniosku i wystąpienia depozytariuszy.

Prowadząca tę część spotkania dr Beata Piecha van-Schagen z Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu wskazała na te fragmenty, do których zgłoszone zostały poprawki.

Swoje uwagi i zastrzeżenia zgłaszali także obecni na sali depozytariusze. Pojawił się m. in. zarzut, że prezentowany wniosek zawęża obchody Barbórki wyłącznie do Górnego Śląska. A co z Zagłębiem, Wałbrzychem? Pojawił się też głos, że w tekście brakuje głębszego uzasadnienia chęci wpisania obchodów Barbórki na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Albo że jeszcze niedostatecznie zostały zanalizowane niektóre elementy świętowania Barbórki, np. istniejące Bractwa św. Barbary.

- Ależ proszę Państwa, to dopiero pierwszy krok - tłumaczył Bartłomiej Szewczyk, dyrektor Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu. Oświadczył, że najprawdopodobniej w przyszłości wniosek będzie jeszcze uzupełniony. Ale by tak się stało od czegoś trzeba zacząć.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama