Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Jak babcia Julia pobiła kierownika

Wincenty Pyka, syn i wnuk Ślązaków o fascynujących życiorysach, przekazał katowickiemu Instytutowi Pamięci Narodowej swoje archiwum domowe. Zresztą życie jego samego jest równie barwne...

O ojcu i cioci Wincentego Bogusława Pyki (pseudonim „Bogdan”) 101 lat temu pisała prasa w kilku państwach Europy. I to pomimo tego, że ojciec i ciocia byli wtedy dziećmi.

Skąd więc wzięło się to wielkie zainteresowanie losem 9-letniej Berty i 11-letniego Józefa Pyków oraz jeszcze trojga ich rówieśników? Otóż poszło o to, że dzieci odmówiły uczenia się religii w języku niemieckim. Nauczyciele w szkole w Zaborzu (dzisiejszej dzielnicy Zabrza) bili je za to niemiłosiernie. One jednak niezmiennie podczas religii nie odpowiadały na pytania zadawane im po niemiecku... Ten strajk szkolny przeciwko germanizacji odbył się w 1906 r. w całym zaborze pruskim i na Śląsku.

Co było wcześniej?

Wincenty Pyka zwraca uwagę, że dzisiaj mało kto wie o ciągu wydarzeń, które przyczyniły się do opowiedzenia się za Polską znacznej części ludności Śląska.

– Brałem kiedyś udział w spotkaniu z niemiecką dziennikarką Helgą Hirsch, autorką książki „Zemsta ofiar”, w której opisała m.in. międzywojenną polonizację Bydgoszczy. Problem w tym, że dla niej historia zaczyna się po I wojnie światowej... O wcześniejszej germanizacji tych ziem już nic nie wiedziała – mówi.

Jego zdaniem germanizacja w śląskich szkołach na początku XX w. miała ogromną skuteczność. – W każdej klasie na ścianach wisiały wtedy tablice z wypisanymi kredą liczbami, w ilu domach dzieci mówią tylko po niemiecku, w ilu w dwóch językach, a w ilu – tylko po polsku. Ojciec wspominał, że liczba domów, w których mówiło się tylko po polsku, gwałtownie malała – opowiada.

Strajk szkolny 1906 r. coś w tych tendencjach zmienił. A mówiąc ściślej: zmieniło oburzenie po represjach, które wobec dzieci i ich rodziców zastosowali Niemcy.

Najostrzej Niemcy zareagowali właśnie na Śląsku, choć strajkujących dzieci – w porównaniu z Wielkopolską – było tutaj niewiele. I tak wyrokiem z 4 grudnia 1906 r. pruski sąd odebrał Bertę i Józefa Pyków rodzicom. Na ich opiekuna wyznaczono Niemca Franza Litzborna, właściciela kamienicy w Zaborzu.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama