GN 32/2018 Archiwum

Rozbójnik zamiast zbójów

Z Karola Marksa Andrzej Marks, a z Hanki Sawickiej Maria Sawicka? Niektóre samorządy stosują takie uniki, byle zachować stare nazwy ulic. Mimo to komunistycznych patronów na Śląsku ubywa.

Propagujące komunizm nazwy w kolejnych pięciu miastach zmienił 19 stycznia wojewoda śląski Jarosław Wieczorek. Musiał to zrobić, ponieważ tych zmian na czas nie wprowadziły samorządy.

Cyrk z Napoleonem

Nowego patrona zyskała w ten sposób ul. 28 Stycznia w Mysłowicach-Janowie. Stara nazwa upamiętniała dzień wkroczenia Armii Czerwonej do Mysłowic w 1945 roku. Dziś można już mówić, jak wielką skalę miały rabunki i gwałty na cywilach dokonywane przez sowieckich żołnierzy. Jasne jest też, że obecność Armii Czerwonej nie pozwoliła po wojnie na odbudowę niepodległej Polski. A jednak Rada Miasta Mysłowice nie zdecydowała się sama zmienić tej nazwy. Wojewoda śląski zrobił to więc za nią. Nadał tej janowskiej ulicy imię Bolesława Chrobrego. Właśnie to imię zasugerował zresztą wojewodzie mysłowicki Urząd Miasta. Podobnie było z ulicą 27 stycznia w Mikołowie. Tu burmistrz nie wysłał jednak wojewodzie Wieczorkowi propozycji innej nazwy.

Wojewoda zdecydował więc sam. Nadał ulicy imię rtm. Witolda Pileckiego. W Przyszowicach wojewoda odebrał patronat nad ulicą Małgorzacie Fornalskiej. Ta komunistka zabiegała, aby Polska stała się jedną z republik sowieckich. Teraz – zgodnie z propozycją wójta gminy Gierałtowice – ulica nazywa się Cicha. Inną, kontrowersyjną drogę wybrali radni Orzesza. Zachowali oni stare nazwy ulic, ale na papierze zmienili ich patronów. Szczególnie kuriozalnie wygląda uzasadnienie patronatu nad ulicą 22 lipca w dzielnicy Jaśkowice. W lipcu zeszłego roku Rada Miasta zdecydowała, że odtąd ta nazwa już nie upamiętnia komunistycznego „Manifestu Lipcowego”, podpisanego przez Stalina i ogłoszonego w Moskwie. Teraz ma to być upamiętnienie... nadania konstytucji Księstwu Warszawskiemu przez Napoleona Bonaparte w 1807 roku. Podobnie radni postąpili z pozostałymi ulicami ku czci komunizmu. Patronem ul. Marksa uczynili, zamiast Karola... Andrzeja Marksa, astronoma i pisarza. Patronką ul. Sawickiej, w miejsce komunistki Hanki Sawickiej – została Maria Sawicka, działaczka społeczna. Choć te propozycje zyskały większość, to część radnych Orzesza głosowało przeciw. Ostrzegali nawet, że takie uchwały to „cyrk”.

Zaskoczeni krewni

Opinii o patronach dostarcza wojewodzie Instytut Pamięci Narodowej. – Maria Sawicka była panią mecenas z Łodzi, zaangażowaną społecznie w pomoc osobom pokrzywdzonym, poszkodowanym i bezdomnym, współpracującą z kurią diecezjalną w Łodzi. Zmarła w 2011 roku. W żaden sposób nie była związana z Orzeszem – komentuje Andrzej Sznajder, dyrektor katowickiego oddziału IPN. – Co więcej, władze samorządowe Orzesza nawet się nie pokwapiły, aby nawiązać kontakt z bliskimi świętej pamięci Marii Sawickiej. Ja to zrobiłem i okazało się, że byli bardzo zaskoczeni tą sprawą. To jest instrumentalne wykorzystanie zbieżności nazwisk: dąży się do tego, żeby coś zmienić, w istocie nie zmieniając nic – ocenia.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama