Ania i Tomek Marcowie, bo o nich mowa, ze świętym Józefem zaprzyjaźnili się już na początku swojej wspólnej drogi. – Lekarz powiedział, że nie mogę mieć dzieci – wspomina Ania, dodając, że po diagnozie zaczęła się modlitwa, a nieco później, po około roku, urodził się Szymon Józef. Dziś małżonkowie są szczęśliwymi rodzicami rozbrykanej trójki: Szymona, Dawida i Łukasza. Narodziny Szymona to była pierwsza, ale nie ostatnia skuteczna pomoc świętego Józefa. Niedługo po tym, jak Marcom urodził się drugi syn, głowa Świętej Rodziny pomogła im w kupnie domu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








