Nowy numer 46/2018 Archiwum

Cicha ceremonia

Na ich grobach nie ma pomnika. Często brakuje krzyża. Na niektórych widnieje napis: NN i… numer sprawy w prokuraturze.

Zazwyczaj w dniu pogrzebu nikt ich nie żegna. Znajomi z noclegowni na cmentarz przychodzą rzadko. Na obecność krewnych raczej nie ma co liczyć. – W pochówku uczestniczą co najwyżej bliscy z okolicznych gmin i miejscowości. Inni nie przyjeżdżają. Nie chcą. To ich świadomy wybór – tłumaczy Jacek Marciniak, kierownik działu bezdomnych MOPS-u w Katowicach. – Naszym obowiązkiem jest powiadomienie rodziny o śmierci bliskiej osoby. Nie zawsze nam się to udaje. Często słyszymy: „Nie jesteśmy zainteresowani pochówkiem. Zmarły od lat nie utrzymywał z nami kontaktu”. Jest tak dlatego, że więzi rodzinne bezdomnych są w znacznej mierze pozrywane. Oni nie mają już wielu relacji – dodaje ze smutkiem.

Zakopują i odchodzą

Jeszcze do niedawna do pochówku osób bezdomnych były zobligowane gminy ostatniego stałego miejsca ich zameldowania. Obecnie ten obowiązek bez roszczenia sobie prawa do zwrotu poniesionych kosztów spoczywa na gminie, na terenie której stwierdza się zgon.

W myśl ustawy o pomocy społecznej z 12 marca 2004 roku gmina, a dokładniej MOPS, zleca pogrzeb osoby bezdomnej firmie wybranej w przetargu. W Katowicach taki pochówek leży w gestii Katowickich Cmentarzy Komunalnych (KCK), wcześniej Komunalny Zakład Usług Pogrzebowych. Od grudnia 1990 roku, na koszt miasta, na cmentarzu Komunalnym przy ul. Murckowskiej pochowano ok. 3 tysięcy osób: biednych, bezdomnych, w tym o nieustalonej dotąd tożsamości. Pochówek bezdomnych jest zredukowany do niezbędnego minimum. – Ceremonia przebiega w ciszy. Szybko. Modlitwy odmawia się sporadycznie. No chyba że zmarły korzystał z pomocy Sióstr Misjonarek Miłości albo był związany z Towarzystwem Brata św. Alberta. Wtedy jest szansa, że ktoś się pojawi. Czasem na taki pogrzeb „z opieki” poproszą nawet księdza – dodaje pracownik MOPS-u. – O dacie i godzinie pogrzebu informujemy tylko ośrodek pomocy społecznej. Bywa, że w pogrzebie biorą udział koledzy z noclegowni lub ogrzewalni. Ale rzadko. Najczęściej są jedynie sami pracownicy cmentarza. Zwykle cztery osoby. To oni spuszczają ciało. Zakopują i odchodzą – wyjaśnia Ryszard Łysowski, kierownik działu usług pogrzebowych KCK.

Zamiast krzyża drewniany słupek

W myśl ustawy o pomocy społecznej „sprawienie pogrzebu odbywa się w sposób ustalony przez gminę, zgodnie z wyznaniem zmarłego”. Ceremonia pogrzebowa może przybrać charakter świecki lub religijny. – Zakładamy, że trafiają do nas ludzie różnych wyznań. W ośrodkach pomocy społecznej wiara nie jest tematem tabu. Ale my reprezentujemy instytucję państwową.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy