Nowy numer 29/2021 Archiwum

Lepsza szkoła?

Dla katolickich placówek wdrażana reforma edukacji to nie lada wyzwanie. Co w praktyce zmieni się od września na polu edukacji w naszym regionie?

O tym, że Ministerstwo Edukacji zrobiło wszystko, by uczniowie śląskich szkół bez większych trudności mogli rozpocząć nowy rok szkolny, zapewniała pod koniec sierpnia w Katowicach Anna Zalewska, minister edukacji narodowej. Dla włodarzy katolickich szkół to jednak dość trudny czas.

Brakuje miejsca

– Nie uda nam się pomieścić w budynku naszej szkoły wszystkich uczniów. Musieliśmy się postarać o dodatkowe pomieszczenia – wyjaśnia Kornelia Wach, sekretarz Zespołu Szkół Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Archidiecezji Katowickiej im. kard. Prymasa Augusta Hlonda w Chorzowie. – W nowym roku szkolnym uczniowie klas I i IV szkoły podstawowej – której dotychczas tu nie było – rozpoczną edukację w salkach przy kościele św. Antoniego w Chorzowie – wyjaśnia. Prezydent Andrzej Kotala zapewnia jednak, że postara się o dodatkowy budynek dla placówki, w której jeszcze w ubiegłym roku mieściło się gimnazjum i liceum.

Zgodnie z ustawą o reformie edukacji w placówkach, w których gimnazja zostały przekształcone w podstawówki, od nowego roku szkolnego edukację – dość nietypowo – rozpoczną uczniowie w klasach I i IV, w większości też w VII. Ci z nich, których reforma zastała w trakcie edukacji w gimnazjum, będą kontynuować naukę według dawnego porządku, czyli odpowiednio w klasach II i III.

Najprawdopodobniej wszystkie katolickie placówki archidiecezji, w których dotychczas działały gimnazja, zostały przekształcone w szkoły podstawowe. Stało się tak m.in. z prowadzonym przez siostry salezjanki Publicznym Gimnazjum im. Maryi Wspomożycielki w Jastrzębiu-Zdroju. W szkole, która została zmieniona w podstawówkę, w nowym roku szkolnym naukę rozpocznie odpowiednio: 15 uczniów w klasie I i 19 w IV. Naukę kontynuować też będzie młodzież z II i III klasy gimnazjum. Jednak nie ma aż tyle miejsca, by otworzyć klasę VII szkoły podstawowej. – Podczas wakacji placówka przeszła liczne remonty. Wszystko po to, by dostosować ją do potrzeb najmłodszych uczniów. Mamy nadzieję, że od roku szkolnego 2018/2019 szkoła otrzyma nowy budynek. Bardzo na to liczymy – mówi siostra Joanna Olszewska, dyrektor placówki.

Powrót do podstawówki

Obaw wynikających z reformy nie kryje też Jan Kaczyński, dyrektor Zespołu Szkół Stowarzyszenia Rodzin Katolickich w Wodzisławiu Śląskim. – Od nowego roku szkolnego musimy zmienić sposób funkcjonowania. Głównie dlatego, że nie mieliśmy wcześniej aż tak dużego doświadczenia w pracy z małymi dziećmi.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama