Nowy numer 30/2021 Archiwum

Zmarł ks. Rudolf Solik

Przez ćwierć wieku był proboszczem w Pielgrzymowicach koło Jastrzębia-Zdroju.

To był kapłan pokory. Nigdy z jego ust nie słyszałem złego słowa o drugim człowieku, nawet jeśli się z nim nie zgadzał. Wręcz takich ludzi tłumaczył: „A wiecie, on jest młody, życie go jeszcze doświadczy” – wspomina ks. Grzegorz Rajs, wikary w Bytomiu-Suchej Górze.

W Suchej Górze ks. Solik mieszkał od swojego przejścia na emeryturę w 2001 roku. Bardzo pomagał w tamtejszej, aż 12-tysięcznej parafii. – Mszę św. odprawiał tu codziennie, przez 365 dni w roku, bo nigdy nie wyjeżdżał na urlopy. Mówił: „Emerytura to jest dla mnie wystarczający wypoczynek”. Był kapłanem konfesjonału, umiał siedzieć tam cięgiem nawet po pięć lub sześć godzin, aż go stamtąd już wyciągaliśmy... Do niego stały najdłuższe kolejki. Dzięki niemu tysiące penitentów pojednało się z Panem Bogiem. Wzruszało mnie, że potrafił poprosić o spowiedź nawet mnie, młodego wikarego – wspomina ks. Rajs.

– Każdemu proboszczowi życzę takiego rezydenta. Był skromny, nigdy się nie wywyższał, nigdy też nie wtrącał się w życie parafialne. Jego trzeba było zapytać, dopiero wtedy mówił, jakie miał zdanie – dodaje.

Ksiądz Solik mieszkał przez ostatnie 16 lat w rodzinnym domu ze swoimi siostrami Martą i Marią. Tam też zmarł w nocy 18 sierpnia. O poranku księża z parafii odprawili Mszę św. w tym mieszkaniu. A kiedy o 7.30 wynoszono trumnę z ciałem ks. Rudolfa z rodzinnego domu, w kościele zaczęły bić dzwony. Siostry księdza zwróciły uwagę, że on zawsze wychodził o 7.30. Na dźwięk tych dzwonów chwytał wtedy za klamkę i mówił: „Zostańcie z Bogiem, zamknijcie drzwi, idę na Mszę”. Ksiądz Rudolf Solik urodził się 20 września 1934 r. w Lazarówce (dzisiaj część Bytomia-Suchej Góry) jako jedno z trojga dzieci Ludwika, górnika, i Gertrudy z domu Wodczak. W 1954 r. skończył II LO w Tarnowskich Górach i zaczął studia na Politechnice Śląskiej w Gliwicach. Już w 1955 r. wstąpił jednak do Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Krakowie. Święceń prezbiteratu udzielił mu w 1960 r. w Katowicach bp Herbert Bednorz.

Był wikarym w parafiach: w Pstrążnej (do 1964), w Czerwionce-Leszczynach (do 1967), w Piekarach-Brzozowicach-Kamieniu (1972), w Rybniku-Chwałowicach (do 1973), w Pierśćcu (do 1975) oraz w Skrzyszowie.

W 1976 r. został proboszczem parafii św. Katarzyny w Pielgrzymowicach. Spędził tam ćwierć wieku. Przez dwie kadencje pełnił urząd dziekana ówczesnego dekanatu pawłowickiego. Został pochowany w Bytomiu-Suchej Górze.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama