Nowy numer 45/2018 Archiwum

Ostatnie pożegnanie

– Nie uwolniliśmy się do końca od spuścizny komunistycznej – uważa Andrzej Sznajder, szef katowickiego oddziału IPN. Ustawa o zakazie propagowania komunizmu ma to zmienić.

Z usuwaniem nazw komunistycznych w województwie śląskim chyba jako pierwszy uporał się Bytom. Decyzję w tej sprawie podjęto już na początku lat 90. W myśl nowej ustawy wiele samorządów uczyniło już podobnie. Pozostałe mają czas tylko do końca sierpnia.

Prawda, a nie mity

W Katowicach, Sosnowcu i Tychach wciąż wiele emocji wzbudzają „legendarni” Jerzy Ziętek, Edward Gierek, a ostatnio Leon Kruczkowki. Prezydent Katowic Marcin Krupa oświadczył, że nie podejmie żadnych prac związanych ze zmianą nazwy ronda im. gen. Jerzego Ziętka. – Jako prezydent nie chcę się w to absolutnie angażować. Znam wiele jego zasług. Zresztą wszyscy je znamy. Wszyscy z nich korzystamy. Na pewno wady też jakieś były, ale każdy z nas je ma. Z inicjatywy prezydenta miasto nie podejmie żadnej decyzji – tłumaczy M. Krupa, wyraźnie czekając na stanowisko wojewody śląskiego w tej sprawie.

Zdaniem Andrzeja Sznajdera od mitycznego myślenia o „bohaterach” dawnego ustroju należy się uwolnić. – Rozumiem, że stanowisko historyków IPN uderza w pewien mit, legendę [Jerzego Ziętka – przyp. red.]. Ale taka jest nasza wiedza historyczna. Taki jest stan badań – mówi. – Jerzy Ziętek odpowiadał za proces utrwalania władzy ludowej. Po 1945 roku na terenie ówczesnego województwa śląsko-dąbrowskiego był on jednym z czołowych organizatorów struktur władzy komunistycznej. W 1952 roku odpowiadał za sprawy wyznaniowe, m.in. uczestniczył czynnie w wysiedleniu biskupów katowickich – przypomina A. Sznajder. Poza diecezją pozostawali oni aż do 1956 roku. To jednak nie wszystko. Patron katowickiego ronda był też członkiem PPR i PZPR. – Zasiadał w gremiach decydujących o działalności tej partii. Był członkiem Komitetu Centralnego i Rady Państwa – wylicza szef katowickiego IPN-u. Jego zdaniem legenda Ziętka została wykreowana przez ostatnie lata, ale jego zasługi są wątpliwe. – Nie wierzę, że gdyby nie było Jerzego Ziętka, to nie powstałoby osiedle Tysiąclecia albo uzdrowisko w Ustroniu. Albo taka czy inna Hala Widowiskowo-Sportowa. Na tej samej zasadzie powinno się czcić w Rzymie Mussoliniego jako budowniczego bardzo oryginalnej dzielnicy EUR albo innych rozwiązań architektonicznych w tym mieście – uważa A. Sznajder.

« 1 2 3 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy