Nowy numer 38/2023 Archiwum

Zabytek zza miedzy

– To prawdopodobnie najstarsza budowla murowana w obecnym województwie śląskim – mówi ks. Jan Lubieniecki, proboszcz parafii św. Macieja Apostoła w Siewierzu. W wakacje kościół można zwiedzić. Wystarczy wcześniej skontaktować się z parafią św. Macieja.

Płytki wykop

Dokumentów jest niewiele. Te, które są w polskich archiwach, zostały zbadane, ale jednoznacznej odpowiedzi na pytania dotyczące siewierskiego kościoła i daty jego powstania nie dają. – W latach 90. dr Michał Rożek z Krakowa miał napisać o dziejach kościółka. Mówił, że podobne świątynie z XI i XII wieku znajdują się w północnych Czechach i na Morawach. Ale nie mieliśmy pieniędzy na kwerendę. Nie mamy badań – ubolewa Edward Sołtysik. – Około 1986 roku, kiedy zakończono prace archeologiczne w Sławkowie, ówczesny konserwator zabytków zaproponował badania przy naszym kościółku. Kopaliśmy przed wejściem, nieco w bok od osi kościoła. Dokopaliśmy się na głębokość 1,7 metra. Znalazły się gwoździe, mosiężna zapinka, sporo kości i fundamenty nieistniejącej już krypty. To właściwie jedyne badania archeologiczne, jakie przeprowadzono przy naszej świątyni. Czekamy więc na lepsze czasy, by – jak zachęcał nas prof. Henryk Samsonowicz – kopać, kopać i badać. Ale na to potrzeba pieniędzy... Kościół św. Jana Chrzciciela jest orientowany i zamknięty od wschodu absydą, a od zachodu emporą. Posiada wtórne kolebkowe sklepienie. Zbudowany został z ciosów dolomitowych sprowadzonych drogą wodną z okolic Libiąża i Chrzanowa. Powstaje pytanie, kto w XII wieku sfinansował budowę kościoła. – Nasze siewierskie dolomity są kruche i nie przetrwałyby tak długo. Są używane do budowy dróg i jako topniki przy wytapianiu stali. Te użyte do budowy są o wiele wytrzymalsze, ale sprowadzenie ich musiało być bardzo kosztowne – mówi pan Edward. W roku 2005 przyjechał do Siewierza z georadarem dr inż. Wiesław Nawrocki z Zakładu Badań Nieniszczących w Krakowie. Okazało się, że od strony północnej w kościele znajdują się zawalone krypty, a od strony południowej krypta zachowała się w dobrym stanie. – Wiemy, że w 1920 roku pochowano tam proboszcza Grabowskiego, a w 1926 – Staszkiewicza – mówi E. Sołtysik.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Quantcast