Nowy numer 49/2020 Archiwum

Kwiotek Pana Jezusa

Choć nie jest kanonizowana i nie wiadomo, czy kiedykolwiek będzie, ludzie w Rybniku-Niedobczycach wiedzą swoje: między nimi przez 64 lata mieszkała święta.

Amalia, mama Antoniego Poloka, zdradziła synowi, że rany na plecach Anki wyglądały „jakby krokwiok [duży gwóźdź do łączenia krokwi] wbity, tako wielko dziura”. Antoni przypomina sobie też, że na zdjęciu z młodości, które kiedyś oglądał u Anki, widział na jej czole bandaż z ciemnymi, jakby krwawymi plamami. Jest przekonany, że były to ciernie z korony Jezusa. I że później zniknęły, bo Anka nie chciała ludzkiej chwały. – Powiedziała: „Prosiłach Pana Jezusa, żeby mi to zniós z głowy, ale że to mo przejść w inne miejsce. I że to mo być ciynżejsze” – wspomina.

Cierpienie za Klarę

Kiedy Antek był już studentem, naszły go jednak pewne wątpliwości. Dzisiaj wstydzi się tego, ale wtedy dwa razy pojechał do Niedobczyc sprawdzić, czy Anka nie wstaje w nocy z łóżka. Wiedział, gdzie jest klucz, więc otworzył drzwi i zaczaił się w kuchni. Okazało się, że Anka nocą nie wychodzi ze swojego posłania, ale żarliwie się modli. Jej słowa były tak przejmujące, że chłopak ani za pierwszym, ani za drugim razem nie wytrzymał do samego rana. – Nie wiem, z kim rozmawiała, ale mówiła w taki sposób, że mnie to przerosło. Mówiła, że chce przyjąć za kogoś cierpienie czyśćcowe. Pamiętam, że wypowiedziała wtedy imię „Klara” – wspomina. – Ponieważ wtedy byłem taki wścibski, to mnie zobowiązuje, żeby teraz o życiu Anki świadczyć – wyjaśnia pan Antoni.

Autorzy filmu „Paszport do nieba”, poświęconego Ance, należą do Akcji Katolickiej. Andrzej Kula pracuje jako malarz i tapeciarz, Staszek Wypior jest emerytowanym inżynierem górnikiem kopalni Rydułtowy, a Barbara Łotecka jest emerytowaną nauczycielką biologii i chemii. Wywiady ze świadkami zbierali przez dwa lata. – Mamy jeszcze okazję posłuchać świadectw tych, którzy ją spotkali. Są to ostatnie chwile, kiedy to jeszcze możliwe, bo wkrótce nie będzie nas, ostatnich świadków pamiętających Ankę – tłumaczy Barbara Łotecka.

Pani Barbara widzi, że we współczesnym świecie powszechny jest brak zrozumienia dla ludzkiego cierpienia. – Nowoczesne ruchy cywilizacyjne podkreślają jedynie wartości człowieka młodego i zdrowego, jako tego, który może budować przyszłość świata – zwraca uwagę. Widzi jednak też zastanawiające wyjątki od tej reguły. – Młodzi ludzie z Niedobczyc interesują się życiem Anki. Dyskutują między sobą na jej temat, pytają o niektóre fakty z jej życia. A starsi zastanawiają się nad swoim życiem – zauważa.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama