Nowy numer 48/2020 Archiwum

Męska pielgrzymka, męskie wyzwanie

Ekstremalny dystans około 66 km pokonało ośmiu mężczyzn z Wodzisławia Śl.-Radlina II w drodze na pielgrzymkę piekarską.

To prawdopodobnie rekord odległości pieszej wędrówki na spotkanie mężczyzn u Matki Bożej Piekarskiej. Pobili wyczyn dziewięciu mężczyzn, o których pisaliśmy wcześniej, a którzy szli spod kościółka akademickiego w Rybniku. Rybniczanie byli na miejscu wcześniej, ale przeszli „tylko” ponad 50 km.

Pielgrzymi z Radlina II „łyknęli” swoje 66 km bardzo szybko: wystartowali spod kościoła św. Marii Magdaleny w sobotę o 18.00. Ich marsz trwał więc „tylko” około 15 godzin. - Była dobra pogoda, więc szybko się szło - komentują, jakby chodziło o niedzielny spacer, a nie prawdziwe męskie wyzwanie.

Część tej ekipy jest już zahartowana przez regularne nocne pielgrzymowanie na Górę Świętej Anny oraz przez Ekstremalne Drogi Krzyżowe. Do Piekar szli jednak piechotą po raz pierwszy. Najmłodszy, Tomek, ma 23 lata, najstarszy, Mietek - 56 lat. Jest wśród nich czterech górników, hydraulik, nauczyciel akademicki Politechniki Śląskiej - specjalista od transportu, kamieniarz i nauczyciel WF.

Zapytaliśmy, czy musieli w drodze przezwyciężyć poważne kryzysy. - Oczywiście! Mniej więcej na 50. kilometrze mięśnie nóg zaczynają bardzo boleć, szczypać, odzywają się otarcia - zdradzają mężczyźni. Wspominają, że najtrudniejsze do przetrwania były dla nich godziny marszu przez Zabrze i Rudę Śląską.

- A kiedy w takim stanie usiądziesz i potem chcesz iść dalej, trudno to rozchodzić - dodają.

Na szczęście na odpoczynek nie mieli zbyt wiele czasu - pomiędzy Radlinem a Piekarami urządzili sobie zaledwie cztery postoje po 15 lub 20 minut.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama